Czepiacie się chłopaka. Mówicie jakieś puste frazesy o niesmaku, etc. Powtarzam mój imiennik zarabia na życie grą w piłkę. Kariera piłkarska trwa stosunkowo krótko więc czemu się tu dziwić? Chciał jak najwięcej pieniędzy i dobrze, znaczy, że myśli o sobie i swojej przyszłości.
Zarzut do Bońka to wręcz śmieszny. Biznes to nie jest gra dla małych dzieci czy ludzi o moralności wzorcowej. Jak się ma dwie oferty to trzeba tak negocjować by wycisnąć jak najwięcej się da.



