Skra wczoraj po meczarniach wygrala w LM z Aon HotVolleys Wiedeń 3-2. Widac było że Bełchatowianie niestety chcieli wygrać mecz "na stojąco" i omal nie skończyło się to porażką. Jednak na kłopoty Włazły i blok. W pierwszym secie Wlazły skończył tylko bodaj 2 piłki, dawno go nie widziałem tak bezradnego. Potem juz jego koncert choć rywal nie z najwyżejs pólki. Niestety wczoraj słabo funkcjonowało lewe skrzydło: Stelmach bez ataku, Gruszka praktycznie cały mecz szedł po skosie i czesto blokowany, zbyt często jak na jego klase. Ozywiło sie troche po wejsciu kanadyjczyka Dana Lewisa. Dobrowolski strasznie niedokładny, a czesc wystaw była bardzo czytelna. Choc widac juz poprawe zgrania ze środkowymi. Świetny Heikkinen. Zobaczymy jak to wszystko bedzie funkcjonowało w sobote w meczu z Jastrzębiem, które tez ma jeszcze spore rezerwy jeśli chodzi o zgranie.
Co ciekawe sytuacja w grupie Skry robi sie bardzo ciekawa bo okazuje sie że Macerata jest bez formy, a zbyt wiele zalezy tam od Ivan Miljkovica. Roselare nie traci punktów, Levski z Jordanowem, Gajdarskim i Aleksiewem w mundialowej formie jest niesamowicie mocny, a Olimpiakos mimo silnej kadry narazie gra poniżej oczekiwań. Tutaj jeszcze wiele może się wydarzyć. Ważne, że Skra wygrywa.
Jeszcze ku pokrzepieniu serc :
http://www.youtube.com/watch?v=1fk3-Mik ... ed&search=



