Zły nie jest, ale rozpływanie sie nad nim to już według mnie gruba przesada. Kanadyjczyk jest wzmocnieniem na przyjęciu i w obronie, w ataku na poziomie czołowki PLS-u juz niestety wóz albo przewóz. Dlatego dziwi, że w końcówce Dobrowolski grał nim, a nie Wlazłym. Co do Iwańczyka działa na moje wymioty pobudzjąco. Niech sobie pisze te swoje artykuły, felietony a nie medrkuje na wizji, bo statystyki to ja sobie moge z głowy podawać.bellus pisze:Lewis nie jest zły.



