Kolejna kompromitacja zespołu Curbishley'a. No niestety tak jak myślałem, ze to nie odpowiedni koles na stanowisko managera WHU tak sie stało, nastapił wstrzas i niespodzianka w spotkaniu z Manchesterem i na ty sie konczyło. West Ham wrócił do poziomu prezentowanego gdy zepsol prowadzil Pardew, a byc moze prezentuje sie jeszcze gorzej, a wyniki sa coraz wyzsze. Najdziwiniejsze jest to, ze Curby nie wyciagan woogle wnioskow z przegranych meczy i z tego co sie dzieje na boisku. Kilkakrotnie wspominalem, ze druga linia nie istnieje, szczegolnie sordek i nic sie nie dzieje, Mascherano szans nie dostaje, bo Curby sobie tak wymyslil... Napad Zamora Marlon, gra bo jednen w zeszłym sezonie strzelał, a drugi na poczatku sezonu, wiec cos im sie nalezy. Bowyer kiedys podpadł i takze ulubiencem nie jeset.
Usmiech na twarzy Curishley'a po meczu z Reading, mowi sam za siebie gorzej juz nie bedzie.



