Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Awatar użytkownika
futbolowa
Czerwona Diablica
Posty: 14423
Rejestracja: 10 kwie 2005, 11:26
Reputacja: 2167
Kibicuję: RKS Raków + ManUTD
Lokalizacja: Miasto Bandyckiej Miłości
Kontakt:

Post autor: futbolowa » 01 sty 2007, 21:13

N'Castle 2:2 MU

Jeżeli chodzi o poziom - mecz rewelacyjny.
Jeżeli o wynik - cóż... może tragedia to to nie jest, ale na pewno pozostaje wielki żal i niedosyt, że po tylu dogodnych sytuacjach wyjeżdżamy z Newcastle tylko z jednym punkcikiem.

Pierwsza część spotkania dosyć chaotyczna. Gubienie piłki, niecelne podania, nieporozumienia. Zwłaszcza nieporozumienia związane z Parkiem, który zagrał dziś tragicznie. Było widać, że się chłopak starał, ale widocznie mu nie wychodziło... Oczywiście tłumaczy go niedawna kontuzja, ale żal jest.

Niby przez całe spotkanie przeważaliśmy, a jednak piłkarze Srok godnie dotrzymywali nam kroku. Było widać ich wielkie zaangażowanie i moblizację. Oddali sporo serca w grę. Wielki szacunek dla rywali za to, że przy tak zdziesiątkowanym składzie zdołali postawić naszym grajkom trudne warunki. Fakt, w nieco brzydkim stylu, bo murowanie bramki całym składem było ewidentne, ale każdy sposób jest dobry, jeśli jest skuteczny.

Ogólnie nasi piłkarze nie zagrali żadnej większej rewelacji. Może przyszło zmęczenie po tym grudniowym maratonie, a może po prostu zlekceważyli przeciwnika. Cokolwiek by to nie było - wynik nie jest dla nas korzystny, ale nie ma co robić tragedii...

Wróć do „Anglia”