Różnica pomiędzy piłkarzami Legii s Wisły polega na tym, że ci drudzy nie musieli wiedzieć i całej „sprawie”. Może jest to mało prawdopodobne, ale możliwe. Dostawali sygnał z ławki, że trzeba strzelić kolejną bramkę to przyśpieszali grę, a że wiślacy przewracali się o własne nogi to zdobywanie goli nie przychodziło zbyt trudno.Marco pisze:My swoich pilkarzy jasno okreslilismy ze są to k...y i sprzedawczyki. W Legia swoich uwaza za bohaterów 93 roku.
Gdyby w tej sprawie były dowody to wszystkie kluby powinny być zdegradowane. Dowodów nie było więc PZPN nie odważył się na takie kroki, a odebranie mistrza było zagraniem pod publiczkę.
Krzyknąć zawsze możnaMarco pisze:Wiec nastepnym razem jak ktos przekreci Legie na ruzt karny to mam nadzieje ze nie poleci "Sedzia [ch**]" bo przeciez co z tego ze kazdy widzial )) Mylic się ludzka rzecz!!! )


