Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Awatar użytkownika
Mefiu
First love...United
Posty: 957
Rejestracja: 22 gru 2004, 17:29
Reputacja: 0
Lokalizacja: Hull/Toruń

Post autor: Mefiu » 14 sty 2007, 17:39

Cris7 pisze:No, ale każdemu może się zdarzyć chwila dekoncentracji.

Oby tylko w spotkaniu z Arsenalem nie przydażyła sie taka chwila :wink:
Cris7 pisze:Fani na Old Trafford obejrzeli swoich pupili w świetnej formie i Manchester zwyciężył Aston Villę.
Warto odnotować, iz ci fani przybyli na Old Trafford w oszołamiającej liczbie 76073 :!: :shock: :wink: RED ARMY!

Od początku United mial przewagę i mecz mógł się podobać. Zasłużone zwycięstwo.
Na pochwałę zasługują przede wszystkim Patrice Evra, który rozegrał świetne zawody na lewej stronie obrony. Równie dobrze po drugiej stronie defensywy zagrał Gary Neville. Jednak najlepszymi zawodnikami IMO byli Carrick, Scholes i Park. Ten pierwszy strzelił swoja pierwszą bramkę dla MU, dzielił i rządził w środku pomocy, świetnie podawał. Park rozegrał chyba swój najlepszy mecz po 4-miesięcznej kontuzji. Na początku meczu tracił piłki, by zaraz zrehabilitować się, odebrać piłkę, asystować, strzelić bramkę. Wszędzie go było pełno. No i Scholesy. Dominator, profesor. Inteligencja, dokłade podania, najlepszy rozgrywający w Anglii na ten czas (z Fabregasem).
Niestety, Rooney spisuje się słabo. Brakuje mu skuteczności i szczęscia. We wczorajszym meczu katastrofalnie przyjmował piłki. Chyba potrzebny jest mu odpoczynek. Atak Saha-Larsson na Arsenal? Chyba najrozsądniejsze wyjście.

Następnie Arsenal... :twisted:

Wróć do „Anglia”