Barca wygrala na lajcie? OK, wygrala, ale umowmy sie, ze Gimnastic rzadko podejmuje walke nawet ze sredniakami ligi, wiec tak jakby... no. Ale co tam, lepiej jest napisac, ze bylo fajnie, a nawet jak nie jest to do konca prawda to jezeli ktos wytkie od razu odbijam pileczke - jestescie sfrustrowani bo Real gra ble ble ble. Drogi rkoemanie, gdybym byl sfrustrowany gra Realu to juz dawno bym zszedl na zawal lub inna dziwna przypadlosc, wszak Real nie gra tak pierwszego meczu, pierwszego sezonu a nawet nie druiego. Taki stan juz jakis czas trwa, wiec moja frustracja tak jakby zaczyna mi wchodzic w krew. Do tego stopnia, ze corce mam zamiar dac na imie Frustracja, nie mowiac juz o tym co czuje kiedy otwieram lodowke a tam mleko 3,2% zamiast 2,0%
Tak wiec proponuje nieco wiecej dystansu. Nie mowiac juz o tym, o czym wspominalem wczesniej, a mianowicie - bardziej merytoryczne posty niz "hala warzywo".



