Rewolucyjny pomysł Platiniego ?

Awatar użytkownika
adekk
Pomarańczowy skrytożerca
Posty: 517
Rejestracja: 03 paź 2005, 14:50
Reputacja: 0
Lokalizacja: JKL / Koszmary
Kontakt:

Post autor: adekk » 28 sty 2007, 11:23

Nie wiem czy ktoś wcześniej próbował takiego schematu, ale mi to całe zamieszanie kojarzy się z otwarciem Unii Europejskiej na nowe państwa. Wiadomą sprawą jest, żę kasy będzie mniej, bo nie dość, że będzie jej mniej przez sam fakt spadku rangi( nie oszukujmy się, że na początku dalej będzie to ta sama elytarna LM, tylko przez pewien czas (jak długo?) taki trochę Puchar Dobroczynności), to pewno i sam proces podziału dzięgów między uczestników będzie się różnił, żeby dodatkowo sprzyjać słabszym ekipom. Mimo wielu przeciwwskazań i wad widać w tym wszystkim jednak jakiś głębszy sens. Jest to, jakby nie patrzeć, inwestycja w przyszłość. Integracja, wyrównianie szans, zmniejszanie różnic między danymi krajami, które są widoczne na pierwszy rzut oka. I jestem pełen podziwu dla Platini'ego, bo postawił sobie niezwykle trudny cel do osiągnięcia. Ma duże szanse na powodzenie tego projektu, przez co europejska piłka ma duże szanse na rozwój. Bo dopiero wtedy można będzie powiedzieć z czystym sumieniem, że mamy do czynienia z piłką na skalę całej Europy, europejską, np. oglądając półfinał LM między Dynamo Tibilisi a islandzkim Vestmannaeyar :o Można nawet zaryzykować stwierdzeniem, że kolega Michel ryzykuje swoim autorytetem przy realizacji tego przedsięwzięcia. Nikt sobie bowiem nie wyobraża tych rozgrywek bez udziału europejskich potęg i największych legend, z czym również trzeba się liczyć, ponieważ nikt nie może teraz w 106% stwierdzić jaka będzie reakcja G-14. A byc może pomysłodawca jest już pogodzony i chcę tworzyć całkiem nowe rozgrywki, z nadzieją, że przewyższą one swoim rozmachem i popularnością ewentualny twór powstały z inicjatywy G-14 po ewentualnej kłótni. Jak widać wszystkie dociekania można równie dobrze wsadzić sobie..między bajki i baśnie w pokojowej biblioteczce. Stosunkowo pewne zdaje się być tylko to, że będzie to rewolucyjna, przez co również i nerwowa kadencja, obfitująca w wiele zwrotów akcji i sytuacji podbramkowych, co zrzesztą my kibice lubimy w futbolu najbardziej. :wink:

BTW: I tak powinniśmy się cieszyć, że drogi Michel nie bierze przykładu z kolegów zza oceanu, którzy by wyrównać szanse i podnieść widowiskowość w swojej lidze(!) bardzo bardzo ingerują w poczynania klubów, np. określając ściśle sumę płac czy chociażby losując piłkarzy, robiąc coś na wzór draftu.

Wróć do „Puchary Europejskie”