Chcesz czy nie to nie Buddyzm czy Islam tworzył historie tego kraju tylko ktolicyzm. O ile jeszcze Islam tak - Impierium Osmańskie miał jakiś wpływ (jakkolwiek to katolicy wygrali) to już przyklad Buddyzmu jest wręcz komiczny. Kup sobie książkę, czytanie nie boli. A jeśli boli to włącz sobie National Geografic i oglądaj. Jeśli Ci się spodoba (daj Boże) to granice na szczęście są otwarte i mógłbyś wemigrować - ponznał byś kulturę innych krajów, stałbyś się jeszcze lepszy - jeszcze bardziej "globalistyczny".Goguś pisze:Przyznaje, jeżeli to będzie muzeum, czy inna forma przekazu kultury, to to już sprzeczne z prawem nie jest. Dotyka mnie wszakże to, że rozwija się kulturę religijną - katolicką, a innych nie. Dotacje powinny pójść na szpitale i inne ważne inwestycje, no ale skoro już inwestujemy w kulturę, to stawiając na rozwój tolerancji i globalizację, wartoby rozwinąć dziedzictwo innych kultur, prawosławia czy nawet Islamu. Ile jest miejsc w Polsce świadczących o katolickim dziedzictwie - oj, bardzo wiele. Czy to nie wystarczy? Wystarczy, bo nasze społeczeństwo jest coraz bardziej wielokulturowe. Ja naprawde poszedłbym do muzeum, powiedzmy Buddyzmu, chciałbym się czegoś dowiedzieć o ich religii, jednak w Polsce, mogę zgłębiać wiedzę tylko o katolikach. Mówie oczywiście o realnej wiedzy, dostępnej dla wszystkich, o ilości miejsc (i co za tym idzie dostępności dla Polaków) etc.
Twoje pretensje są mniej więcej na takim poziomie jak czepianie się, że w Barcelonie nie można jeździć na nartach latem.
Kostek -> jak prawie zawsze się z Tobą zgadzam.
CO do muzeum, nie wiem jaki teraz jest plan. Jednak kiedyś muzeum miało upamiętniać triumf Polaków nad Bolszewikami. Jednak tego pewny nie jestem.
Nie mylisz czase pojęcia globalizacji z tolerancją? Zwróć też uwagę na to, że jak we Wrocławiu przejdziesz przez miasto z szalikiem Lecha to też raczej nie spotkasz się z milym przyjęciem. Więc podawanie tutaj przykładu o Afroamerykaninach nie do końca ukazuje sprawę. To jest raczej oglny problem przemocy a nie ściśle nietolerancji. Na pewno nie ma to takiej formy jak w Petersburgu. Co do tolerancji to Kościół Katolicki naucza jej.Globalizacja nie może być wyłączenie ulepszaniem i ułatwianiem zdobywania dóbr materialnych. Stawiając na nią, nie możemy zapominać o wartościach kultury narodu, dodatkowo musimy sprawić, żeby nasz naród był tolerancyjny, bo przy otwarciu granic, przyjedzie do nas czarnoskóry Amerykanin i dostanie w papę od bandy skinów. I co to za globalizacja? Otwieranie granic to nie tylko przejechanie taranem wszystkich szlabanów na przejściach granicznych ale też nauka tolerancji, a to zadanie wymaga rozwoju kultury.



