To nie tylko chodzilo o marszalka, w sumie PO nie chciala za premeira Marcinkiewicza tylko Jarka a PiS nie chcial Komorowskiego jako marszalka - sa siebie warciduch99 pisze:Jakby Kaczyńscy naprawdę chciali wielkiej koalicji to nie byłoby tych wszystkich problemów z kapelusza, jak np wybór marszałka. Jak więc widać ta koalicja od początku nie miała szans.
Jedni nie chceili popuscici ani drudzy, PO chciala zbyt duzo strategicznych ministersw - co raczej nie bylo na reke Kaczynskim - jednak to oni wygrali wybory i chciali rozdawac akrty
tak wiec zgadzam sie z yukaszem
Poza tym PO juz 2 krotnie mogla wziazc sprawy w swoje rece - przedwczesne wybory w czerwcu - chociaz tam niezbyt wiele by sie zmienilo ale juz po Begergate tak, kiedy to brakowalo ich glosow do konstruktywnego wotum nieufnosci



