Smiem twierdzić Zaza, że w składzie Interu obok Ibry wyjdzie Adriano. Wystarczy przestudiowac zestawienia ataku z ostatnich kilku kolejek widać, że to Brazylijczyk w tej chwili cieszy się większym zaufaniem Manciniego. Co prawda Crespo grał w ostatnich dwóch meczach w pierwszej jedenastce. Ale z Chievo zastępował Ibrahimovica, a ostatnio z Cagliari, Mancini dał kilku podstawowym piłkarzom odpocząc m.in Vieira, Materac, Maxwell, Zanetti. Do tych piłkarzy dodałbym Adriano.Zaza pisze:np duety Villa - Moro i Ibra - Crespo - czyli jeden taki który wróci rozegra, poda, przedrybluje [Ibra, Villa - a drugi [Moro, Crespo]
Granie z kontry czy nawet z dwoma, trzema DM to nie jest gra alibi. Granie alibi przynajmniej (ja to tak rozumiem) to pozorowanie gry. Najbardziej obrazowy przykład to chyba gra Jacka Bąka na ubiegłorocznym mundialu. Niby to Baszczyński i Dudka zawalili przy bramkach w meczach z Ekwadorem i Niemcami, ale jak przeanalizujesz gdzie powinien stać środkowy obrońca to dochodzis to wniosku, że na pewno nie 5 metrów za akcją. Wiele drużyn chciałoby pewnie tak pozorowac grę z takim rezultatem jak Inter. Już bardziej pasuje stwierdzenie gra pasywna, co wcale nie oznacza nic negatywnego. Jedynie cos mniej efektownego.Zaza pisze:Ale mamy od początku sezonu dowody na to że obaj trenery grają na alibi.
W Interze bardzie wygląda to na 4-3-1-2 bo trudno obserwując gre Zanettiego czy Stankovica nazwać ich skrzydłowymi. IMO Stankovic gra bardziej za napastnikami niż z skrzydła. Oczywiście razem z Ibra czy Zanettim czasami inicjują akcje na skrzydle, ale już bardziej Maicon gra skrzydłowegoZaza pisze:Oba kluby 4-4-2
Przepraszam za ewentualne literówki i błedy mam ponad 38 stopni gorączki. Choć starałem sie nie popełniać.



