Real Madryt (zbiorczy) (cz.2) - Strona 419

Wszystko o piłce nożnej w Hiszpanii: La Liga (Primera Division), Zawodnicy, Kluby (FC Barcelona, Real Madryt, Atletico Madryt) | Reprezentacja Hiszpanii | Transfery, Wyniki, oraz inne wydarzenia związane z hiszpańską piłką.
ODPOWIEDZODP
×

Największy błąd Realu po 2000?

Zwolnienie Del Bosque
0
Brak głosów
Oddanie Robbena
4
29%
Oddanie Sneijdera
1
7%
Zatrudnienie Beniteza
1
7%
Zwolnienie Xabiego
6
43%
Zatrudnienie Mourinho
2
14%
Awatar użytkownika
Mundialito
Skład B
Skład B
Posty: 103
Rejestracja: 14 lis 2006, 12:39
Reputacja: 0

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Mundialito » 02 mar 2007, 21:34

"Beckenbauer nieco kontrowersyjnie rozwinął także kwestię decyzji Becksa o przeniesieniu się do LA Galaxy: - Transfer Beckhama nie ma nic wspólnego z futbolem - to Hollywood. Przybędzie tam i wreszcie będzie we właściwym dla siebie miejscu - podsumował."

cytat z pewnej stronki 8) mój komentarz: NIC DODAĆ, NIC UJĄĆ

Awatar użytkownika
Kluchman
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 18598
Rejestracja: 30 kwie 2006, 19:06
Reputacja: 2431
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Kluchman » 02 mar 2007, 21:57

Schuster trenerem ofensywnym? Przecież Getafe brew temu co sądzą niektórzy również jest nastawione (jak już pisał Jarzinho) na przede wszystkim nie stracić. W innym wypadku nie mieliby szans być tu gdzie są w tym momencie. Z resztą czy to ósme miejsce na chwilę obecnąś to taka super pozycja? Getafe nie jest zespołem mogącym niszczyć rywali nacierając bezustannie na bramkę. Nie jest i jak ktoś tego nie widzi to wymiękam. Wystarczy popatrzeć na tabelę: Getafe ma bilans bramkowy 21-16 w 24 meczach. Najmniej straconych w lidze i równocześnie trzecia najmniejsza ilość bramek zdobytych! Jeśli to są statystyki drużyny ofensywnej to nie mam pytań. W czym Schuster jest zatem lepszy od Capello? Chyba tylko w tym, że on jeszcze nie pracował na Santiago Bernabeu i nie dał poznać kibicom w Polsce, że on również preferuje taki styl jaki preferuje, a nie taki jaki co niektórzy mu przypisują, czym samym wywołują śmiech i politowanie tych, którzy wiedzą coś więcej na temat Getafe Niemca. A zapomniałbym. Schuster ma jeszcze jedną zaletę nad Fabio. Szkoda, że też tylko zdaniem niedoinformowanych. Jest sprawdzony W La Liga. Czyż tak? Jak ktoś uważa, że on jest lepiej sprawdzony na hiszpańskich boiskach niż Capello, który dawno bo dawno, ale osiągał sukcesy z Realem to również wymiękam! Porównywać osiągnięc obydwu panów nawet nie ma sensu, porównywać doświadczenia również nie ma sensu. Jeśli ambicja (leżaca tylko w domysłach) ma być zaletą Bernda nad Fabio i jednocześnie ma być czynnikiem decydującym o być albo nie być trenerem Realu...odpadam z dyskusji.Teraz powiedzcie, co ma dać zmiana Capello na Schustera? Ja się nię orientuję w tej sprawie. Na prawdę nie wiem, co za tym przemawia. Jeśli tylko to, że Real gra teraz "brzydko" to jest to argument, że tak się wyraże "z dupy"! Bo za Schustera nic się pod tym względem nie zmieni.
Nie wypowiadałem się jeszcze jakoś bardzo na temat zmiany trenera w Realu. Powyżej przytoczony tekst jest fragmentem mojej wypowiedzi na jednej ze stron Realu (minimalnie zmodyfikowany). Skoro już wątek Schustera niedawno tu był stwierdziłem, że wkleję :P

Opinie na temat Beckhama są podzielone, no ale w Ameryce lubią ładnych chłopców...na pewno nie zginie.

Co do wypowiedzi o Riberym nie ma sensu się odnosić. Co w Bayernie mogą wiedzieć na ten temat czy Francuz zagra w Realu czy też nie :P

Awatar użytkownika
brylancik
Oleguer Fan
Posty: 1974
Rejestracja: 18 kwie 2006, 13:34
Reputacja: 0
Lokalizacja: Valencia

Post Wyświetl pojedynczy post autor: brylancik » 03 mar 2007, 11:46

Najciekawsze jest to że teraz wszyscy mówią o tym żeby zmienić trenera a jak by do tego doszło i znawu nie wygralibyśmy żadnego tytułu to to był by dla większości największy błąd. Jak dla mnie Capello skreślił się już w Madrycie po tym jak pokazał faka kibicom na Bernabeu ale mimo wszystko powinien dostać szanse przynajmniej poprowadzenia zespołu do końca sezonu. Na chwilę obecną są są tylko dwie opcje żeby zmienić styl gry zespołu - Wenger albo Del Bosque. Ten pierwszy jest oczywiście skreślony. Można też oczywiście zaryzykować i np. dać szansę Michelowi ale wydaje mi się że Calderon mając nóż na gardle i czując presję kibiców i prasy raczej się na to nie odważy... Najciekawsze jest to że mimo wszystko Capello pomimo że najczęściej nie miał dobrych stosunków z kibicami wygrywał co się tylko dało.. Widać burdel jaki teraz jest w Madrycie go chyba przerósł :roll:

Z innej beczki. Zaczyna się nam zajebiście ciężki tydzień. Jeśli wygramy najbliższe trzy mecze to szansa że zdobędziemy jakikolwiek tytuł w tym sezonie znacznie się przybliży, natomiast jeśli je przegramy to już można sobie będzie otwarcie powiedzieć "może w przyszłym roku". Jak dla mnie to ten tydzień będzie decydujący o dalszych losach w tym sezonie. Optymistycznym akcentem tego weekendu będzie fakt że któryś z najgroźniejszych rywali do mistrzostwa straci punkty :]

Awatar użytkownika
Kluchman
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 18598
Rejestracja: 30 kwie 2006, 19:06
Reputacja: 2431
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Kluchman » 03 mar 2007, 12:35

Dla mnie na te trzy najbliższe mecze plan powinien być prosty. Nie ma sensu mówić "wygramy wszystko i będzie git" bo to byłoby najlepsze, ale jest mało prawdopodobne. Trzeba wygrać z Getafe, nie przegrać z Bayernem i nie przegrać na Camp Nou :P Zwycięstwo i remis w lidze + remis w CL i byłbym bardzo szczęśliwy :] Tyle chyba da się osiągnąć, chociaż kiedy sobie przypomne derby z Atletico to... :roll: Zobaczymy, powinno wrócić kilku ważnych graczy.

Magia Del Bosque wciąż działa na kibiców Realu :o W sumie nie ma co się dziwić, ale on również nie jest żadną gwarancją sukcesu. Wiadomo, że preferuje bardziej otwarty styl i jest raczej bezkonfliktowy (no z wyjątkiem Moro :roll: ), ale też jest ciekawe pytanie czy naprawdę by sobie poradził. Za swojej kadencji miał taki skład, że musiał "tylko" wskazać graczom odpowiednią drogę, as oni robili co chcieli. Teraz musiałby się już wykazać i jestem ciekaw czy dałby radę, ale nie sugeruję, że to on powinien być trenerem w przyszłym sezonie. Niech robią co chcą, dla mnie może nawet zostać Capello :P Dlaczego? Bo prawie zawsze stawałem po stronie trenera i nie lubię zbyt częstych i gwałtowbych zmian :P

A prasa też sobie wymyśla coraz więcej. Przecież nie mówi się tylko o odejściu piłkarzy czy Capello, często wymienia się także Mijatovicia, a całkiem niedawno przeczytałem gdzieś, że na fotel prezydenta powróci Florentino Perez :shock: Ciekawe kto to wymyślił :lol:

Awatar użytkownika
brylancik
Oleguer Fan
Posty: 1974
Rejestracja: 18 kwie 2006, 13:34
Reputacja: 0
Lokalizacja: Valencia

Post Wyświetl pojedynczy post autor: brylancik » 03 mar 2007, 12:46

RealFan pisze:Za swojej kadencji miał taki skład, że musiał "tylko" wskazać graczom odpowiednią drogę, as oni robili co chcieli.
Myślę że na dzień dzisiejszy skład nie jest raczej probelmem bo mamy naprawdę dużo graczy o wielkim potencjale ale nie pokazują tego w meczach. IMO problem tkwi właśnie w tym że nie ma nikogo kto by miał z nimi dobry kontakt i pokazał im że grając z takimi przeciwnikami jak Levante można się nieźle bawić :roll:
RealFan pisze:Magia Del Bosque wciąż działa na kibiców Realu
Wydaję mi się że ta "magia" Del Bosque polega na tym że ten gość znał każdego zawodnika. Nieraz pojawiał się na meczach rezerw i nie bał się wprowadzać obiecujących wychowanków do pierwszego składu (wystarczy sobie przypomnieć Portillo).
RealFan pisze:Zwycięstwo i remis w lidze + remis w CL i byłbym bardzo szczęśliwy
Zajebiście. Jak z takim nastawieniem wyjdą piłkarze na ten tydzień to ['] Jak dla mnie zawsze powinno się grać o najwyższe cele. Tym bardziej że "impossible is nothing" ;)
RealFan pisze:Dlaczego? Bo prawie zawsze stawałem po stronie trenera i nie lubię zbyt częstych i gwałtowbych zmian
Czyżbyś głosował na PiS? :lol:

Awatar użytkownika
Kluchman
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 18598
Rejestracja: 30 kwie 2006, 19:06
Reputacja: 2431
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Kluchman » 03 mar 2007, 12:56

brylancik pisze:Zajebiście. Jak z takim nastawieniem wyjdą piłkarze na ten tydzień to ['] Jak dla mnie zawsze powinno się grać o najwyższe cele. Tym bardziej że "impossible is nothing"
Nastawienie jak nastawienie. Nigdy się nie gra na remis bo łatwo jest się przejechać, ale właśnie 4 punkty w lidze + awans w CL (nawet po 0:0) byłby dla mnie satysfakcjonujący, a nawet więcej niż satysfakcjonujący. Bo patrząc realnie to ten tydzień nie maluje się różowo :? Trzeba walczyć o zwycięstwa, ale jak będą takie wyniki jakie podałem nie będzie najmniejszych powodów do smutku :P Przecież z Atletico też "graliśmy o zwycięstwo" :roll:
brylancik pisze:Czyżbyś głosował na PiS?
Na nikogo nie głosowałem bo jeszcze nie było mi wolno :P

Awatar użytkownika
Kluchman
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 18598
Rejestracja: 30 kwie 2006, 19:06
Reputacja: 2431
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Kluchman » 03 mar 2007, 19:30

Teraz napiszę ppp, ale wypadałoby w końcu zacząć temat meczu z Getafe :P


Z tym Getafe, które pokonało nas 1:0 na Coliseum Alfonso Perez, a bramkę na wagę trzech punktów zdobył strzałem głową... Alexis Ruano Delgado, o którym jest masę plotek łączących go z zespołem Królewskich. W tamtym właśnie spotkaniu Ronaldo popisał się "wyczynem" dostając dwie żółte kartki na przestrzeni ośmiu minut w końcówce spotkania. Skoro już mowa o Alexisie to warto przytoczyć tu słowa dyrektora sportowego Getafe:

"Spotkałem się z Mijatovicem, jest pełen zachwytu nad umiejętnościami Alexisa. Cena zamknie się w 6 milionach euro, taki zastrzyk gotówki będzie dla nas błogosławieństwem, jednak nie tylko Real jest nim zainteresowany"

Jeśli faktycznie takie słowa padły z ust Paco Llorente możemy być dobrej myśli co do potencjalnego transferu.


Wracając do samych spotkań. W zeszłym sezonie wcale nie było dużo lepiej, gdyż grając poza swoją świątynią Real zaledwie zremisował z Getafe 1:1. Tam do siatki trafił Baptista, którego na Bernabeu już nie ma. Warto podkreślić, że w tamtym spotknaniu gospodarze bramkę zdobyli również głową. Ostatnie zwycięstwo w "mini derbach" odnieśliśmy w grudniu 2005 roku, kiedy to na Santiago Bernabeu, pokonaliśmy naszych najbliższych rywali 1:0...tylko tam znowu bramkę zdobył piułkarz nie grający już w Madrycie, a konkretnie Ronaldo. Kto jednak myśli, że Blancos mieli tam siłę dominacji mocno się myli bo to Getafe oddało znacznie więcej strzałów na bramkę i kilkakrotnie tylko fatum ciążące na rywalach ratowało nas przed utratą bramki.

Niezdobyty jest dla nas stadion z przedmieść. W sezonie 2004/05 znowu wracaliśmy z tamtąd na tarczy po wpadce 2:1...honorowe trafienie zaliczył w 90'... występujący w Interze Solari. I co z tego, że wcześniej na Bernabeu wygraliśmy 2:0? Może to, że na własnych śmieciach jeszcze jakoś z najbliższym rywalem sobie radzimy. Niech chociaż tyle napawa nas optymizmem przed starciem z niezwykle solidną w defensywie ekipą Schustera. Tym bardziej, że tą solidność może ona stracić ze względu na brak w kadrze na Real dwóch kluczowych kart niemieckiego trenera... wspomnianego wcześniej Alexisa (leczy kontuzję) i Davida Belenguera, który pauzuje za kartki.

Pomimo tych osłabień Fabio Capello pozostaje przed tym spotkaniem ostrożny. Ostatni trening odbywał się za zamkniętymi drzwiami, a poza tym w Realu także łatwo doszukać się osłabień. Oto kadra powołana przez Don Fabio na najbliższe spotkanie:

Kod: Zaznacz cały

Goalkeepers: Casillas, Diego López
Defenders: Roberto Carlos, Raúl Bravo, Pavón, Helguera, Mejía, Sergio Ramos, Míchel Salgado, Marcelo, Torres
Midfielders:: Beckham, Gago, De la Red, Robinho, Reyes,
Forwards: Cassano, Higuaín, Van Nistelrooy

Wraca Roberto Carlos, lecz jego występ pozostaje niepewny. Sergio Ramos jest już gotów do gry, do kadry wracają także van Nistelrooy i Beckham. Nie ma za to Raula, Emersona oraz pauzujących za kartki Gutiego i Diarry. Ze względu na brak tej ostatniej trójki w kadrze znalazło się miejsce dla Rubena De la Reda, który być może wybiegnie na boisko nawet od pierwszej minuty i stworzy środek pomocy wraz z Gago. Na osobną wzmiankę zasługuje brak nieobecnego za czerwoną kartkę Cannavaro. Złośliwi mówią, że to jest co najwyżej wzmocnienie dla Realu Madryt. Pożyjemy zobaczymy.

Nie w ogóle co pisać o ważności tego meczu.


Z plotek transferowych można dodać, że niewykluczone jest odejście Robinho z Realu jeszcze w tym sezonie. Jak poinformował agent zawodnika chodzi o wypożyczenie do jednego z trzech klubów Brazylijskich. Robinho miałby do końca sezonu grać w swojej ojczyźnie po czym, w sierpniu powróciłby do Madrytu. Prawdopodobnie wtedy podjęta zostałaby ostateczna decyzja o przyszłości "nowego Pele".

Awatar użytkownika
brylancik
Oleguer Fan
Posty: 1974
Rejestracja: 18 kwie 2006, 13:34
Reputacja: 0
Lokalizacja: Valencia

Post Wyświetl pojedynczy post autor: brylancik » 03 mar 2007, 19:48

RealFan pisze:Z plotek transferowych można dodać, że niewykluczone jest odejście Robinho z Realu jeszcze w tym sezonie. Jak poinformował agent zawodnika chodzi o wypożyczenie do jednego z trzech klubów Brazylijskich. Robinho miałby do końca sezonu grać w swojej ojczyźnie po czym, w sierpniu powróciłby do Madrytu. Prawdopodobnie wtedy podjęta zostałaby ostateczna decyzja o przyszłości "nowego Pele".

To był by jeden z większych debilizmów naszego zarządu. Co miało by dać wypożyczenie Robinho do Brazylii? On jest już tam bohaterem i mimo młodego wieku osiągnął już prawie wszystko co tylko mógł. Jeśli miało by dojść do jakiegoś wypożyczenia to najlepszą opcją był by któryś ze średniaków hiszpańskich... Chociaż to pewnie i tak wymysł prasy.

Wracając do samego meczu to z Getafe nam się zawsze źle grało. Prezentują oni typową grę z kontry co w połączeniu ze stylem Capello nie wróży nic ciekawego. Bardzo źle wygląda nasza sytuacja w środku pola bo nie mogą zagrać Diarra i Emerson (który notabene w meczu z Atletico zagrał jak na siebie wyjątkowo solidnie) i wszystkie znaki na niebie wskazują na to że od pierwszej minuty wyjdzie De la Red. Do napadu wrócił van Nistelrooy co mnie za bardzo nie cieszy bo Higuain radził sobie całkiem fajnie w derbach. W sumie miał jedną korzystną sytuację i ją wykorzystał, a co ważniejsze często się cofał i był pożyteczny również w drugiej linii. Jak dla mnie przypomina trochę Raula za swoich dobrych czasów ;) Mecz trzeba będzie wygrać i z komfortem psychicznym podejść do LM.. Swoją drogą Bayern pokazał dzisiaj pazurki z kandydatem do spadku w Bundeslidze :P

Awatar użytkownika
Akarin
Bundesliga ToNi Liga
Posty: 4539
Rejestracja: 16 paź 2005, 11:59
Reputacja: 45
Lokalizacja: Bolesławiec

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Akarin » 03 mar 2007, 20:45

brylancik pisze:Swoją drogą Bayern pokazał dzisiaj pazurki z kandydatem do spadku w Bundeslidze
jakim kandydatem do spadku? czyżbysmy grali z Gladbach z nie z Herthą? :>
A co do Schustera to on będzie trenował Bayern :P (jeśli Generał odejdzie :wink: )

Awatar użytkownika
Kluchman
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 18598
Rejestracja: 30 kwie 2006, 19:06
Reputacja: 2431
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Kluchman » 03 mar 2007, 21:06

Akarin pisze:A co do Schustera to on będzie trenował Bayern (jeśli Generał odejdzie )
To jak to w końcu jest z zainteresowaniem jego osobą ze strony Bayernu. Niby on sam wyrażał chęci, a ta reakcja w Monachium była taka sobie. Niby są także inni kandydaci i to nawet mający większe szanse niż Schuster? Jak to teraz wygląda bo przestałem śledzić sprawę po tej pierwszej mało przekonywującej reakcji władz Bayernu. Jak z resztą pisałem, Schuster na pewno nie przekonuje mnie co do stylu gry i jeśli ktoś oczekuje, że pod jego wodzą Real nagle zacząłby grac finezyjnie i do przodu to zapewne bardzo się może rozczarować :P

Awatar użytkownika
Akarin
Bundesliga ToNi Liga
Posty: 4539
Rejestracja: 16 paź 2005, 11:59
Reputacja: 45
Lokalizacja: Bolesławiec

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Akarin » 03 mar 2007, 21:15

Jest dziwnie, tak powiem :P Hoeness mówi, że chciałby go, Kaiser zaprzecza. Jednak mimo wszytko zapewne są zaineteresowaniu jego pozyskaniem :wink: . Co do listy trenerów którzy mieliby objąć Bayern po sezonie to wielka niewiadoma, mówiło się o Hoellierze, o Mourinho, słyszałem również plotkę o Wengerze :roll: jednak zawsze było dementi ze strony 'zainetersowanych'. Dziwna to sytuacja, jednak Uli mówi, że najlepiej byłoby gdyby nowy trener znany był do końca marca. Większość zarządu chyba wierzy, że Ottmar zostanie i dlatego nie wyrażają otwarcie zainteresowania managerami. Ja jestem 'za', żeby Ottmar został, jednak są małe szanse, żeby tak się stało.

Awatar użytkownika
rkoeman
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 2098
Rejestracja: 16 wrz 2006, 23:27
Reputacja: 0

Post Wyświetl pojedynczy post autor: rkoeman » 04 mar 2007, 14:40

schuster majac do wyboru real i bayern niechybnie postawi na silna lige niemiecka :roll:

Awatar użytkownika
olson
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1693
Rejestracja: 02 cze 2006, 14:47
Reputacja: 0

Post Wyświetl pojedynczy post autor: olson » 04 mar 2007, 14:53

Trafione porownanie rkoeman :spoko:.

Schuster na pewno bedzie kierowal sie liga a nie zespolem, jaki ma prowadzic. Zreszta juz nieraz potwierdzal, ze chetnie wrocilby do Niemiec, a z oferty Bayernu nie potrafilby zrezygnowac.

Awatar użytkownika
Mundialito
Skład B
Skład B
Posty: 103
Rejestracja: 14 lis 2006, 12:39
Reputacja: 0

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Mundialito » 04 mar 2007, 17:33

olson
Trafione porownanie rkoeman Szpoko.

:shock: chłopcze, gratuluje zrozumienia postu rkoemana

Awatar użytkownika
Gomez
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 825
Rejestracja: 06 maja 2005, 15:54
Reputacja: 0
Lokalizacja: Jelenia Góra

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Gomez » 04 mar 2007, 17:40

Mundialito pisze:olson
Trafione porownanie rkoeman Szpoko.

:shock: chłopcze, gratuluje zrozumienia postu rkoemana
hehe...nie zrozumiales przeslania Olsona :roll: ...troche myslmy czytajac...

ODPOWIEDZ

Wróć do „Hiszpania”