Manchester czy Chelsea też grają w wielu rozgrywkach, więc to żadne wytłumaczenie. W takich rozgrywkach jak Liga Mistrzów gra się na 110% możliwości, a jak ktoś zamierza odstawiać nogę, to lepiej niech usiądzie na ławce.fieldy pisze:Myślę, że przyczyną może być ilosć rozgrwek w których gramy
Było kilka spotkań w tym sezonie (w ubiegłym zresztą też), gdzie Wengerfieldy pisze: Arsenal gra niemrawo, Arsenal przegrywa - a Wenger przeprowadza 1 zmianę w takim meczu, w dodatku w ostatnim kwadransie
przy mało sprzyjającym wyniku długo czekał ze zmianami, ale jak już ich dokonał to zazwyczaj trafiał w '10'. Wczoraj troszkę przyspał na ławce, bo taki trener powinien widzieć, że gra się nie klei, a czekanie z myślą, że może się przełamią i coś wpadnie jak widać fatalnie się skończyło.
Tak przyglądałem się dokładnie wczoraj jego grze i naprawdę takiej obojętności na boisku dawno nie widziałem. Te wszystkie jego akcję, strzały - jakby na siłę, jakby mu się wcale nie chciało. Zupełnie przeszedł obok meczu. Podobnie Adebayorfieldy pisze:Henryego
Jeszcze słówko o Senderosie. Wcześniej jakoś tego nie dostrzegałem (a może nie chciałem widzieć







