FC Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Awatar użytkownika
Mentor
Zajebiaszczo
Posty: 16481
Rejestracja: 28 lut 2005, 13:15
Reputacja: 18

Post autor: Mentor » 26 mar 2007, 16:23

Witam iceald :wink: Mam nadzieję, że nie zawitałeś ponownie tylko przypadkiem i poprawisz aktywność bo inaczej zamiast :pijemy: będzie :rozga: ... :wink:

W sumie masz rację z tym brakiem konkurencji dla Ronaldinho, ale to nie jest taka prosta sprawa. Ronaldinho ma pewnie zapisane w kontrakcie takie rzeczy, że musi grać bardzo często. W zasadzie tylko kontuzja może go usunąć ze składu. Czasem można dać mu odpocząć, ale pewnie rzadko. Chciałbym się mylić, ale jakoś jestem dziwnie przekonany, że tak jest. Utwierdziło mnie w tym przeczytanie artykułu (całkiem niedawno) o tym jak olbrzymie pieniądze dostaje klub w przypadku meczu z udziałem Ronaldinho oraz w przypadku jego braku (o wiele mniejsze). Tak czy inaczej wiadomo, że wyniki sportowe powinny być priorytetem i przydałby się zmiennik z prawdziwego zdarzenia (takim trudno nazywać Ezquerro) przy czym taki ktoś musiałby się liczyć z bardzo rzadkimi występami. Sprowadzenie kogoś naprawdę dobrego a zarazem godzącego się z regularnym grzaniem ławy to zadanie bardzo trudne. Środkowy pomocnik? Gdyby udało się sprowadzić takiego kogoś jak Xabi Alonso to raczej starczyłoby IMO. Raczej nie liczyłbym na to, że w lecie przyjdzie tak wielu zawodników. Trzech to chyba max na co możemy liczyć przy pomyślnych wiatrach. Frings? Jestem zdecydowanie na nie. Takich zawodników jak on jest na pęczki raczej. Wolałbym kogoś innego niż Niemiec.

[EDIT]
Odświeżony temat o Prawie Bosmana podpowiedział mi kogo można łyknąć jako czwartego do bryżdża :P Jeżeli trójka Xavi, Deco, Iniesta to za mało jak na dwie pozycje do obsadzenia w każdym meczu to bierzmy Małego Buddę :] Mówię całkiem serio :]

Wróć do „Hiszpania”