Organizacji nie przyznali nam za ladne foldery, fajne wizualizacje i super prezentacje video. Musieli widziec jakies gwarancje finansowe ze strony ludzi, ktorzy sa za to odpowiedzialni, czyli rzadu. Politycy tez sie w to mocno angazowali i beda sie angazowc jeszcze mocniej, bo do 2012 roku sa jeszcze przewidziane wybory, a temat EURO spadl z nieba kielbas wyborczych, bo wiadomo, ze laczy wszystkich - i "moherow" i "komuchow". Wiec z ktorej strony nie startujesz - zawsze bedziesz obiecal dzialania dla EURO, a ustepujaca ekipa bedzie sie chwalila co juz dla EURO zrobila. Bedzie dobrze, zobaczycie.
Martwi mnie tylko jedno - lokalizacja EURO w Polsce. Np. ode mnie do najblizszego miasta z EURO blizej beda miec Niemcy. Do najblizszego polskiego miasta. Bo akurat z Rzeszowa blizej jest do Lwowa niz do Warszawy.
I jeszcze jedno - EURO dla Krakowa! Najpiekniejsze miasto w Polsce (obok Rzeszowa ofkors



