Heh, widzę, że Chamuckij i Grbić mimo wieku nadal na transferowej karuzeli.
Ten łikend pokazał, że jednak Cze-wa to zespół bez rezerw.Mimo naprawdę nie złego składu, jedynym zmiennikiem wartościowym był tylko Woicki.Patuchowe zagrywki chyba się już wyczerpały, bo w ogóle nie imponowal w tym sezonie, jak w poprzednich.Żuk, Nowakowski czy Gawryszewski jak to się ładnie mówi 'melodia przyszłości'.Wika gra chyba pierwszy sezon w PLS-ie w szóstce i jednak trochę już jego forma siada, od jakiegoś czasu.Poza tym drużyna widać przemęczona, a decyzję o wystewieniu Benka na przyjęcie to nie wiem czy to już była desperacja, może Ariemu chodziło o wprowadzenie kgoś doświadczonego na boisku ( mimo wszystko na ławie miał młodych ) bo tylko tak mogę zrozumieć tę decyzję ( chociaż pamiętam jak swego czasu w Mostostalu Benio grał na młocie ).Częstochowa mentalnie załamana, nie widzę dla nich szans nawet na 3 miejsce.Skra w takiej formie, takim skladem, mimo że w pierwszym meczu męczyli się niemiłosiernie, są poza zasięgiem jednak.Jak dla całej ligi, prócz ... no właśnie.Gdy jeszcze trwały 1/4, to byłem święcie przekonany, że jak coś wstrząśnie Jastrzębiem i zaczną grać, to są jedyną drużyną w lidze, ktora może zagrozić Skrze.Jak patrzę na ich papierowy skład, to jest nawet i lepszy niż Skry, co wskazuje, że szanse na ich pojechanie mają.Olsztyn był dla mnie zawsze takim bezpłciowym zespołem, jakoś nie mają szczęścia do finalów i półfinałów, albo forma, albo rywale, albo sami im oddają zwycięstwa.Wungiel, który był o jak to ujął bodajże Magiera, był o pół zapalki od miejsc 5-8 teraz nie da sobie wyrwać zwycięstwa na swoim brodziku i finał za pewne będzie Skra - Jastrzębie.Fajnie, gdyby chociaż w finale było 5 meczów, bo jakoś w teraz WIELKA CZWÓRKA nie potrafi się dzielić zwycięstwami w play-off, jak to było w latach poprzednich, czy nawet w rundzie zasadniczej.


