Ty się tak uprzedzasz? nie spodziewałabym się. żyjemy w XXI wieku, wyczerpano już mnóstwo genialnych motywów w tradycyjnej muzyce i poza powielaniem większość zespołów niewiele już na tym polu potrafi. rozumiem, że obracamy się w różnych gatunkach, ale trudno nie docenić świeżości, jaką w ostatnich latach wniosły perełki elektroniki. no i ile od nich zaczerpnęli twórcy muzyki gitarowej (fakt, bardziej mojej niż Twojej), ile dobrego wyszło z pomieszania tego...
poza tym co do indie. to nie jest nurt zapoczątkowany przez Strokesów, który może pochwalić się tylko The Libertines i The White Stripes. sięga "trochę" dalej, a synonimem nie jest britpop, bo przynajmniej równie dużo zawdzięcza Ameryce.



