I ja w tym także upatruje szansy The Reds. Boulahrouz jest chyba jeszcze kontuzjowany, więc możliwe że to właśnie Essien zagra w środku z Terrym. Choć równie dobrze może zagrać w środku Ferreira, a prawej Geremi.Morrow pisze:Najwiekszym problemem Mourinho jednak będzie nieobecność Ricardo Carvalho
W Liverpoolu kontuzje szyi miał Finnan, dlatego nie grał w pierwszym meczu. Mam nadzieje, że jutro będzie już w pełni dyspozycji. Co jak co, bardziej doświadczony od Arbeloy (?) i gra chyba najrówniej z całego zespołu. Hiszpana należy jednak najbardziej obwiniać za utratę bramki. Znając Beniteza na prawą wróci Finnan, a na lewej zagra Arbeloa, Riise na skrzydle. Od Beniteza zależna jest połowa sukcesu. Skład i taktyka na SB była koszmarna. Oby teraz się Rafa poprawił. Zenden ostatnio grał w Portsmouth więc raczej nie wystąpi <jupi>. Kuyt i Crouch zapewnie w ataku, bądź jeden z nich i Gerrard jako cofnięty napastnik. Marzy mi się, aby Gerrard zagrał w środku pola, ale na marzeniach chyba może to się zakończyć
Mam wielką nadzieje, że Liverpool po raz kolejny utrze nosa Mourinho i zmierzy się z Milanem/MU w finale w Atenach.



