Puchar Polski (zbiorczy)

Awatar użytkownika
petru
Administrator
Administrator
Posty: 11826
Rejestracja: 05 lis 2004, 22:37
Reputacja: 680
Kibicuję: Konstytucja
Lokalizacja: 4 lipca 1921, hotel Overlook/ ultima Thule

Post autor: petru » 01 maja 2007, 15:25

Fatalny finał. Nie to, że stał na jakimś fatalnym poziomie, bo widziałem dużo gorsze, ale kompletny brak emocji. Najlepsza okazja, by załapać się do PUEFA, a tutaj takie kopanie bez ambicji. Groclin wchodził jak w masło i nie da się tego usprawiedliwić czerwoną kartką dla Zganiacza. Siłą Groclinu tym bardziej. Korona powinna gryść trawę, tymczasem chyba nie oddała ani jednego strzału! Groclin grał tylko swoje, Korona odpuszczała z każdą minutą, Groclin coraz płynniej, ale myślę, ze jeśli Groclin z obecnej dyspozycji spotkał się z Koroną sprzed 2 miesięcy, to skończyłoby się na 3:1 dla Kielc. Notobene przy okazji powołań do kadry z kimś dyskutowałem o wyższości Pawełka nad Mielcarzem. I ostatnio wychodzi prawda na wierzch, że Mielcarz bliżej klasy Kotorowskiego niż Pawełka :).

Odchodząc trochę od tematu. Coraz bardziej się przekonuję, że naturszczyki typu Korona, Zagłębie nie zasługują na puchary. To, że nauczyły się nie tracić punktów ze slabszymi drużynami, dobrze dla nich, najwyższy czas. Ale na tle równych lub lepszych drużyn wypadają miernie. I to w polskiej lidze! A w Pucharze UEFA, czy nie daj Boże Lidze Mistrzów, nie będzie równych zespołów, tylko lepsze i to często o kilka klas. Nie wiem w czym leży problem; brak charakteru, czy może zawodnicy typu Hermes, Łobodziński są przeceniani, ale w tym sezonie Korona zebrała od Legii, Lecha, Groclinu, Zagłębie od Belchatowa, Dynamo i w moich oczach to nie są przypadki.

Odchodząc jeszcze bardziej od tematu. O ile forma Korony jest jasna, o tyle o dyspozycji Wisły niewiele wiadomo. Ale mimo to obserwując ostatnie dokonania Krorony, to trzecie miejsce w lidze wydaje się być szybko w zasięgu ręki. Rozgrywki ligowe wchodzą w decydującą fazę i nie ma kiedy przystanąć i nabrać formy. Musiałaby ona przyjść z dnia na dzień, a liczę, że już się nie obudzą w Kielcach. W przedłużaniu nadziei Wisla jest świetna, więc finisz może być ciekawy. Choć na puchary i tak są zerowe szanse w Krakowie.

Wróć do „Polska”