Odchodząc trochę od tematu. Coraz bardziej się przekonuję, że naturszczyki typu Korona, Zagłębie nie zasługują na puchary. To, że nauczyły się nie tracić punktów ze slabszymi drużynami, dobrze dla nich, najwyższy czas. Ale na tle równych lub lepszych drużyn wypadają miernie. I to w polskiej lidze! A w Pucharze UEFA, czy nie daj Boże Lidze Mistrzów, nie będzie równych zespołów, tylko lepsze i to często o kilka klas. Nie wiem w czym leży problem; brak charakteru, czy może zawodnicy typu Hermes, Łobodziński są przeceniani, ale w tym sezonie Korona zebrała od Legii, Lecha, Groclinu, Zagłębie od Belchatowa, Dynamo i w moich oczach to nie są przypadki.
Odchodząc jeszcze bardziej od tematu. O ile forma Korony jest jasna, o tyle o dyspozycji Wisły niewiele wiadomo. Ale mimo to obserwując ostatnie dokonania Krorony, to trzecie miejsce w lidze wydaje się być szybko w zasięgu ręki. Rozgrywki ligowe wchodzą w decydującą fazę i nie ma kiedy przystanąć i nabrać formy. Musiałaby ona przyjść z dnia na dzień, a liczę, że już się nie obudzą w Kielcach. W przedłużaniu nadziei Wisla jest świetna, więc finisz może być ciekawy. Choć na puchary i tak są zerowe szanse w Krakowie.



