Po meczu i ogólnie jestem jakiś zawiedziony. Chyba za dużo sobie wyobrażałem po tym spotkaniu. Nasi grali tak jakoś bez wielkich błysków, tak trochę jak Federer grali, wystarczająco by wygrac. Bułgarzy to już całkowicie mnie zawiedli, Jordanov miał byc w wielkeij formie, etc a tak naprawdę to nic nie pokazał.
Tak widząc tego 20 latka na rozegraniu to jakoś nie mogłem sobie wyobrazic w analogicznej sytuacji Łomacza, no ale może to dobrze, że nasi zmiennicy są doświadczeni i utalentowani, a nie tylko utalentowani.



