Dzisiaj spotkalo mnie podwojne nieszczescie.1.Bar gdzie mialem ogladac mecz zamkneli mimo to ze bylem tam wczoraj i zapewniali mnie ze bedzie otwarty.Szefuniek z jakas lafirynda sie wlyczy przy scenie WOSP i loicytuje jakies pierdoly
2.To ten straszny wynik niepopisali sie a juz w szczegolnosci(ponoc) Torres
Niech sie real cieszy ale nie bedzie to trwalo dlugo w nastepnym meczu Atletico sie podniesie i wygra a my tym czasem czekamy na rewanz
Niech zyje Atletico pozdrowienia dla fanow



