Golański jest obrońcą prawym z ofertami zza granicy, więc nie jest to kwestia czy zamieniłby Koronę na Wisłę, tylko tego, czy jest jeszcze sens zmieniać klub na polski i ryzykować brak aklimatyzacji dla polskiej ligi. Grając regularnie w reprezentacji trzeba mieć trochę wieksze ambicje.Akarin pisze:Ale naprawdę ciężko będzie znaleźć Wiśle lewego obrońcę odpowiedniej klasy. W Polsce raczej nie ma takich. Jest oczywiście Golański, ale on Korony na Wisłę nie zmieni to jest pewne. Jedyne wyjście to ściągnąć kogoś z zagranicy, a wiadomo, że w większosći przypadków w Polsce zagranica piłkarsko określa się jako Bałkany. Już nie mówię tu o Rumunie, bo ich liga jest lepsza od naszej OE.
Oczywiście jest deficyt lewych obrońców, ale to jeszcze nie jest powód, by pisać o altenatywie w postaci drewna z Bałkanów czy Rumunii i naśmiewać się z Marka Zieńczuka. Żadna z tych opcji nie jest dla mnie zabawna - ale znowu okazuje się, że nie ma poczucia humoru i wystarczy powiedzieć "Zieńczuk", żeby było śmiesznie. Od tej pory będę tak puentował wszystkie moje dowcipy np. "przychodzi baba to lekarza a tam Zieńczuk"...
W kwestii Kosowskiego, to owszem, został napiętnowany, można mówić, że wraca na tarczy przegrany, ale alkoholikiem nie jest i nie był. Ktoś odnosi inne wrażenie, to trudno, ale to nie powód by tak obficie się nim dzielić
Dalej nie widzę nic w tym śmiesznego, zaakceptowałem to już w poprzednim sezonie. Co więcej, powiem, że nie prezentował się źle i jesli w nastepnym sezonie będzie występował na lewej obrone, to nie będzie najsłabsza pozycja w Wiśle. Poza tym jest jeszcze Piotr Brożek na lewąfranz pisze: Zobaczymy jak sie będzisz smiał gdy Zieńczuk będzi szalał na lewej obronie



