Tour De France

Awatar użytkownika
czeher
Nałogowy hazardzista
Nałogowy hazardzista
Posty: 13636
Rejestracja: 27 lis 2004, 11:05
Reputacja: 1
Lokalizacja: okolice GLIWIC

Post autor: czeher » 08 lip 2007, 16:58

Robbie McEwen torpeda zmasakrowal rywali :!: wielki respect dla niego :rydzyk: bowiem na ponad 10km przed meta zostal z tylu po maylych pertubacjach, oczywsice koledzy z teamu zopstali do pomocy jak i inni z stluczki - okolo 15 dzielnie gonilo peleton, ktory gnal jak przytsalo na koncowke, wiec bylo widac ze latwo nie bedzie dosc do niego a co dopiero do czuba :!: na 6km przed meta mieli strate do czolowki okolo 18sec, ale gdzies na 2-3km przed meta McEwen pokazal sie w glownej stawce - nie byla to jeszcze scisla czolowka ale juz blisko - czail sie czail, Bennati z Boonenem i Freire sie czarowali a tu obok nich mignal jak rakieta Robiie obok niego Hushovd a Boonen zanim zabral swoje gabaryty McEwen byl bardzo daleko

To sie nazywa walka i hart ducha :!: widac wierzyl do konca w zwyciestwo - wielkie slowa uznania :!:
(na glownym kuponie znowu na plus - Boonen przed Bennatim :wink: ) jutro drugie starcie

Zauwazyliscie ze tegoroczne TdF bedzie transmitiwane od deski do deski :!: wczoraj ITT od poczatkowych ogorkow pokazywali a dziisaj tez od 12:00 ::!: Jutro tez od 13:00 - zawsze bylo po 15:00 - w sumie dorbze ze teraz rtak jest bo casem gorskie etapy byly tak pokazywane ze glowa boli - tzn tylko koncowy podjazd a tych wczesniejszych gdzie krystalizowalo sie wsyztsko nie pokazywano :!:
Jednak w tym tygodniu mogli sobie to darowac gdzy nic ciekawego na plaskim etapie w do polmetka a nawet do 20km przed meta nie ma :!:

Wróć do „Inne sporty”