Wroce jescze do Vino,sam fakt ze jeden etap ma fatalny i traci ponad pol godziny a nastepnie wygrywa jest juz podejrzane,i sam sie zastanawiam czy ci kolarzenie powinni miec jakiegos dozwolonego limitu koksowania bo to co oni musza wyczyniac jest poprostu nnieludzkie,kazdego dnia w ciagu 3 tygodni srednio po 200 km z 2 dniami przerwy to im ise nie dziwe.
Dzisiaj jest najbardziej wymagajacy etap a wynika to z tego ze ci ze sztabu medycznego TdF obliczaja na kazdy etap liczbe spalonych kalori i wynosi ona 7800 z groszami wiec to jest skala wysilku,warto dodac ze dzis sa 2 premie gorskie tej Super kategori i chyba 2 drugiej wiec bedzie sie dzialo
Ps. Moj typ na dzisiaj to Contador i byc moze Zubeldia



