To jest kpina i tak naprawdę nie wiem czy się śmiać czy płakać. Po co ja wczoraj oglądałm tą końcówkę etapu? Niby Rasmussen okazał się taki mocny, wygrał cały wyścig, a na następny dzień go wycofują
No to w tym wyścigu została mi tylko jazda indywidualna, nic więcej nie oglądam
A swoją drogą dlaczego w tym roku nie było jazdy drużynowej na czas



