Ogladałem mzoe godzinke, pozniej nie mogłem. Powiem, ze całkiem całkiem to wygladało. Yaya zagrał dobrze w destrukcji, było widać, ze jest tym czego w środku Barcy brakowało. Jednak mial kilka spoznionych wslizgow, kotre w lidze moga sie skonczyc dwoma zółtkami a to było w pierwszych 45 minutach.
Henry świetnie sie wprowadził, Santi zagrał słabo, jednak z kazda minuta było naprawde lepiej. No i brakowało skutecznosci min. dzieki Szamo.



