Ale ja nie o tym. Tym razem po prostu muszę poruszyć sprawę Jensa, która jednak nie jest tak klarowna jak się niektórym wydawało. Już przed meczem z Manchesterem City (kiedy to Wenger ogłosił rzekomą kontuzję Lehmanna) podejrzewałem, że cała ta szopka może być tylko i wyłącznie picem na wodę. I jak się wczoraj okazało- moje podejrzenia mogły być uzasadnione. Otóż sam zainteresowany powiedział ponoć, że przez cały czas był zdrowy i nie rozumie dlaczego to on nie wyszedł w wyjściowej jedenastce przeciwko City (swoją drogą ciekawi mnie czy Lehmann rzeczywiście nie wie dlaczego nawet nie usiadł na ławce



