No i?Corinthians pisze:Przystanek od początku wzbudzał ogromne emocje. Nic dziwnego - w najlepszych momentach przyciągał 400 (a może i więcej - dane są tylko szacunkowe, bo impreza jest niebiletowana) tysięcy fanów. To niesamowity wynik. Socjologowie rozważali, czy Woodstock może być dla jego uczestników znaczącym doświadczeniem pokoleniowym. Media - zwłaszcza elektroniczne i tabloidy - zamiast dobrej zabawy i muzyki w imprezie szukały najczęściej sensacji. A środowiska prawicowe poirytowane Owsiakowym hasłem "Róbta co chceta" i jego konfliktem z organizowanym przez Kościół, a starającym się działać na terenie Woodstocku Przystankiem Jezus rzucały na imprezę gromy. Widziały w nim emanację relatywizmu moralnego i cywilizacji śmierci. Ich kulminacją był - zakończony zwycięstwem Owsiaka w sądzie - zmanipulowany film o Przystanku zrealizowany przez Telewizję Trwam o. Rydzyka.
Coraz mniej ludzi jezdzi na woodstock bo jest coraz bardziej [ch**], a nie dlatego,ze w TV Trwam(ktróry wnioskujez z twoich postów jest bardzo opiniotwórczym medium dla uczestników tego westiwalu) pokazali nieładny film.



