Legia Warszawa (L) (zbiorczy)

Awatar użytkownika
MaWiK
malwinka
Posty: 789
Rejestracja: 27 sie 2004, 10:29
Reputacja: 0
Lokalizacja: Theatre of Dreams(Siedlce)

Post autor: MaWiK » 31 sie 2007, 22:25

Zagłębie Lubin- Legia Warszawa
0-2
- Tiago Gomes(OG), Korzym

Dobry mecz w wykonaniu Legionistów. W szeregach Legii wyróżniającymi się postaciami były nowe nabytki warszawian, bądź zawodnicy którzy od tego sezonu dopiero mają pewne miejsce w pierwszej jedenastce.

Tak więc pierwsze wyróżnienie dla Jana Muchy. Słowacki bramkarz pokazuje nam, że strata Łukasza Fabiańskiego nie była tak dotkliwa jak moglibyśmy 'na gorąco' przypuszczać. Jest to zawodnik interweniujący bardzo pewnie, dobrze grający na przedpolu i ze znakomitym refleksem. Wybronił kilka dobrych uderzeń zawodników Zagłębia.

Kolejną postacią którą należałoby nagrodzić za to spotkanie jest na pewno 'wychowanek' Jana Urbana- Inaki Astiz. Wielu kibiców miało obiekcje co do zatrudnienia Hiszpana, lecz ten mecz rozwiał już wszelakie wątpliwości. Inaki grał pewnie, nie raz ratując Legię od straty gola. Trzeba też pochwalić go za współpracę z Dicksonem Choto, który był może mniej widoczny, ale też kluczowy w rozbijaniu akcji zaczepnych lubinian. IMO po jeszcze kilku ich wspólnych występach zgrają się lepiej, i dopiero wtedy zacznie krążyć pytanie- Jak strzelić gola warszawianom?

W środku pola niesamowitą pracę wykonał Aleksandar Vuković, któremu bardzo służy odciążenie go na boisku z zadań ofensywnych, a nakierowanie go na odbiór i 'czarną robotę'.

Na skrzydle szalał Kamil Grosicki- gdyby miał odrobinkę więcej szczęścia, miałby udział przy 3 bramkach! Dwa razy mógł asystować i raz strzelić- za każdym razem zabrakło odrobinkę zdecydowania. Gdy wróci do gry Sebastian Szałachowski szykuje nam się ciekawa rywalizacja na prawej stronie pomocy. Kamil w dzisiejszym meczu bardzo podmęczył zawodników Zagłębia, wykorzystując przede wszystkim swą dobrą technikę i zabójcze przyspieszenie.

Takesure Chinyama- robi dużo szumu w przedniej formacji. Gdyby popracował nad przyjęciem piłki i skutecznością, to może być nawet królem strzelców polskiej ligi! Silny, szybki i zdecydowanie grający napastnik- takiego właśnie Legia potrzebowała. Po odejściu Włodarczyka i przyjściu Chinyamy niektórzy twierdzili że 'zamienił stryjek siekierkę na kijek', lecz chociażby dzisiejszy mecz potwierdził jak bardzo mylne jest to stwierdzenie.

Poza tym brawa dla Jana Urbana, którego umiejętności trenerskie okazują się naprawdę niesamowite jak na polskie warunki. Oby tak dalej...!

Wróć do „Polska”