Trzeba sie dowiedizec, czy sa takie rozmiary pamperows dla Dolhy. Dwie bramki sa jego dziełem, przy kolejnej widać było to co w poprzednich spotkaniach, zero współpracy z defnsoami. We wczesniejszych spotkaniach wychdził błednie do dośrodkowan i tak było dzisiaj. Kotor był w dobrej formie na poczatku sezonu i to on powinien bronić.
Reszta defensywy także zagrała tragicznie, szczegolnie środkowi, ale to żadna nowość, wiec po co to przypominać przy kazdym spotkaniu. Dobrze, że skończyło się jedynie 4-2, bo przynajmniej te dwie bramki troche przesłaniaja prawde.



