Znicz Pruszków

Awatar użytkownika
czeher
Nałogowy hazardzista
Nałogowy hazardzista
Posty: 13636
Rejestracja: 27 lis 2004, 11:05
Reputacja: 1
Lokalizacja: okolice GLIWIC

Post autor: czeher » 04 wrz 2007, 10:13

A wiec tak jak pisalem kiedy tam, gdzies tam w zimie Znicz najpewniej zostanie rozebrany do bielizny :P
Chociaz moze jeszcze rpzeciagna sprzedaz z pol roku jak bedzie zajebista sytuacja w tabeli ale z drugiej strony jesli za zawodnika chca prawie milion i go dostana to .... napewno sie skusza :D
Duże zainteresowanie zawodnikami Znicza

Wisła Kraków i Dyskobolia Grodzisk Wielkopolski są zainteresowane najlepszymi zawodnikami lidera II ligi Znicza Pruszków. - Jeśli zostaną spełnione nasze żądania finansowe, to w przerwie zimowej możemy tych zawodników sprzedać - przyznaje wiceprezes Znicza Witold Makowski. Najlepsi są warci ok. 800-900 tys. zł

Znicz w ośmiu meczach II ligi zdobył 17 pkt i jest nieoczekiwanym liderem. Nieoczekiwanym, bo na tym szczeblu jest absolutnym beniaminkiem, a na dodatek ma jedną z najmłodszych drużyn w lidze. Ale to właśnie młodzi zawodnicy Znicza mogą być w zimie rozchwytywani przez czołowe kluby ekstraklasy. 22-letni Bartosz Wiśniewski, który z siedmioma golami jest liderem klasyfikacji strzelców, 19-letni Robert Lewandowski, drugi napastnik, mający na koncie cztery bramki i 22-letni prawy obrońca Igor Lewczuk, który lubi grać ofensywnie i strzelił nawet gola Arce Gdynia.

- Menedżerowie próbują już do nas się dostać, lecz konkretów jeszcze nie ma - mówi Wiśniewski. - Temat powróci pod koniec rundy. Trzeba sobie stawiać nowe wyzwania. Chciałbym grać w ekstraklasie, ale nie wiem, czy już w tym sezonie - dodaje najlepszy strzelec II ligi. - Nikomu kariery blokować nie będziemy - zapewnia Makowski. - Zawodnicy o tym wiedzą i widzą, że dobrą grą w II lidze zwiększają zainteresowanie sobą - dodaje wiceprezes.

W przerwie zimowej Znicz może zatem stracić kilku kluczowych, jeśli nie najlepszych zawodników, ale w Pruszkowie cieszą się z promowania piłkarzy. W połowie poprzedniego sezonu, kiedy pruszkowianie byli liderem swojej grupy III ligi, sprzedali do Dyskobolii ofensywnego pomocnika Radosława Majewskiego. 20-letni zawodnik jest teraz jednym z najlepszych polskich zawodników młodego pokolenia, gra w młodzieżówce. - Już słyszałem głosy, że Leo Beenhakker powinien go obejrzeć - mówi wiceprezes Znicza.

Majewski odszedł ze Znicza za ok. 200 tys. zł. - Musimy sprawdzić, czy zagrał już w ekstraklasie 1350 minut. Jeśli tak, to Dyskobolia musi nam dopłacić jeszcze 150 tys. - informuje Makowski. Dyskobolia musi, bo Majewski w 19 meczach w ekstraklasie zagrał dokładnie 1359 minut.

Ile Znicz zażąda za swoje obecne gwiazdy? - Sporo więcej. Myślę, że ok. 800-900 tys. zł za każdego z nich. Może nawet milion? - zastanawia się Makowski. Zainteresowanie piłkarzami Znicza wyraża oprócz Dyskobolii Wisła Kraków, gdzie asystentem trenera Macieja Skorży jest były szkoleniowiec Znicza Andrzej Blacha. - Dobijają się też inne zespoły: GKS Bełchatów, Zagłębie Lubin, ŁKS. W zimie będziemy mieli wystarczająco dużo czasu na wyszukanie zastępców, więc transfery są bardzo prawdopodobne - uważa Makowski.

Na każdym meczu Znicza w Pruszkowie są też przedstawiciele Legii. Na spotkaniu z Arką był główny skaut lidera ekstraklasy Marek Jóźwiak. - Widocznie dostali nakaz od bossów, gdy przeoczyli Majewskiego - mówi Makowski.

Znicz konsekwentnie stawia na młodzież sprowadzaną z mniejszych mazowieckich klubów, a trenerzy regularnie wpuszczają nastoletnich zawodników na boisko. Lewandowski przyszedł z rezerw Legii, Wiśniewski był niechciany w Wiśle Płock, której jest wychowankiem, a Lewczuk zaczynał w Hetmanie Białystok. Niedługo będą grać w ekstraklasie, a Znicz może zarobić na nich miliony.

Wróć do „Polska”