Na razie nie mówi się o niczym innym jak odejściu Jose. Oczywiście jest to duża strata dla Chelsea, a i emocje związane z tym spotkaniem jakby trochę spadły. W ekipie The Blues nieciekawa sytuacja, co psuje też atmosferę w zespole. I będę brutalny - trzeba to wykorzysta i wygrać ten mecz. Zwłaszcza, że gramy na Old Trafford. Też się wcale nie obrażę jak wygramy znowu 1:0. Blackburn potrafiło nie stracić bramki, Aston Villa też, to i my chyba możemy. Faworyta wyłonić ciężko, zwłaszcza że spotkania wielkiej czwórki prawie zawsze są zacięte i wyrównane, po prostu rządzą się własnymi prawami.
A Liverpool szykuje nam znowu piękne 0-0.



