Wiem, że uznacie mnie za fantastę, ale to byłby świetny pomysł zatrudnić Mou w miejsce Floresa. Quique już udowodnił, że sobie nie radzi w poprzednim sezonie. Drużyna nie czarowała, w lidze najsłabiej od lat, głupia i lekko frajerska porażka w LM. A na papierze to przecież drużyna wręcz mocniejsza niż Real. Na początku sezonu też nic się nie zmieniło. Grają identycznie jak rok temu i z taką grą o mistrzostwie mogą zapomnieć, mimo, że jak na razie zdobyli 9 na 12 pkt.
Czemu Mou? On zawsze preferował grę defensywną i kontry, a Valencia od zawsze tak grała. Mou jest w wielu elementach podobny do Beniteza, który wyniósł Nietoperzy na same szczyty, mimo, że skład miał być może gorszy niż obecny.



