Mysle ze to jednak przegiecie, choc obydwaj zaliczaja sie do czolowki napastnikow na swiecie. I dalej twierdze ze Torres jest lepszy, zreszta po kontuzji w tamtym sezonie cos Eto'o nie moze sie odalesc. ( Mimo iz to winna kontuzji ktore ostatnio go trapia ).Mentor pisze: Ja nie, ale skoro jest lepszy od Eto'o (tak pisałeś) to chyba nie będzie dużym przegięciem napisanie, że to najlepszy napastnik świata
Masz racje, tyle ze te Levante jest tak cienkie ze wlasciwie nalezy przemilczec ten mecz, choc z trzech punktow jak najbardziej mozna si cieszyc.Mentor pisze:Oczywiście masz rację, ale mecze z Levante nie są po to, aby grać piłkę z kosmosu tylko wygrywać minimalnym nakładem sił. Gramy praktycznie co trzy dni i bardzo mnie to cieszy, że potrzebujemy mniej niż 90 minut zaledwie niezłej gry, aby odnieść pewne i bądź ca bądź dość efektowne zwycięstwo.
Widzisz oceniam to na podstawie tego co moge przeczytac. Jeszcze nie dawno duzo by nie brakowalo a byscie zycie za Ronadinho oddali, a teraz czytam ze jest nie potrzbny, sprzedac go, nie nadaje sie do gry w BArcelonie i to nie moje slowa, a slowa kibicow mieniacych sie kibicami Barcelony i wlasnie o to mi chodzi. Chyba nie do konca mnie zrozumiales, albo tego tej sytuacji nie zauwazyles. Oczywiscie nie twierdze ze kazdy tak mysli, i kazdy odpowiada za siebie.Mentor pisze:Tacy właśnie jesteśmy. Źli, niedobrzy, zaślepieni i piszący bzdury. Dodatkowo podniecamy się grą Leo zupełnie bezpodstawnie. Jakby jeszcze tego było mało to nie podniecamy się Ronaldinho kiedy gra słabo albo nie gra wcale. Dziwni ludzie z nas.
Nie wiem z czego to wywnioskowales, bo wydaje mi sie ze nie miales zadnych podstaw. Ciezko tu mowic o tym zebym popadl w kompleks Messiego, bo gdybym gral powiedz w Barcelonie na pozycji Messiego to rzeczywiscie moglbym popasc w kompleks, a tak napisze ze chcialbym grac tak jak on, bo widze jak ten gowniarzMentor pisze:Wygląda to co najmniej tak jakbyś popadł w jakiś kompleks Messiego. Za dobry jest czy jak? A może Twoim zdaniem nie ma się czym podniecać?



