Można gwizdać bądź nie ale pisanie że piłka nie była adresowana do niego jest lekko śmieszne. Może to był strzał z głowy z 40 metra ? Typowe zagranie na ślepo do przodu ( bo tam zawsze powinien być napastnik ) i nie jest ważne czy ta piłka była adresowana bądź nie. Powtórzę się jeszcze raz, gdyby nie obrońca piłka i tak znalazła by się prawdopodobnie pod nogami Trezegueta i wtedy na 100% byłby spalony.
Koniec, szczęście wam się skończy a uśmiechnie do Milanu.



