Dla mnie też remis. Choć Olek zbyt czesto siedział ze zwieszoną głową, czego pewnie nie pochwaliłby Tymochowicz np.
Kaczński był opanowany, ale on zawsze jest opanowany, nawet jak mikrofon trzyma "do góry nogami". Kwaśniewski wiecej żartował, sprowadzał do parteru dziennikarzy - choćby wtedy gdy pojechał Olejnik, że się ciągle myli. Kaczyński jak dla mnie zbyt często powtarzał to samo, a tylko ubierał to w inne słowa.
Remis, nawet bez wskazania na kogokolwiek.
Ogólnie to nie było jakiejś agresji i Tusk chyba zbt dużo nie zyska na tym. Tak mi sie zdaje.



