Ot co. Chyba mi nie powiesz, że Kaka może się pod tym względem rownac z Ronim. Pomijajac juz wszelkie aspekty efektywności, pożytku dla druzyny, itp., które nie odbiegają znacząco od siebie.arek_ahig pisze:Dla mnie to co grał wtedy Ronaldinho to była poezja. Łączył wszystko co najlepsze w tej grze. Potrafił zagrać pięknie, nietuzinkowo, zachwycająco dla oka,
Jeszcze gwoli uzupełnienia. Ja w żaden sposób nie podważam indywidualnej przydatności wszystkich wspomnianych przez was zawodników, jako element końcowy wyniku drużyny. Mnie gra Ronaldinho wprowadza na wyższy poziom spektaklu piłkarskiego, bo to co on potrafi zrobić jest niebotyczne niemalże. I przecież to w żaden sposób nie umniejsza jego przydatności dla zespołu.



