Dzięki tamu, że mam Poslat Cyfrowy, mogę oglądać trzy ligi: grecką, niemiecką i holenderską. W greckiej lidze nazwiska odpychają ogladacza. Nie wiem jak u was, ale jak ja slysze co chwile slowo konczace sie na ,,ulos" - Papadopulos itp, to mnie bierze na wymioty.
Najbardziej jednak moją sympatię zaskarbiła sobie Premiership, gdyż to na niej właśnie się wychowałem. Manchesterowi United kibicuję od roku 1997. Ale inne kluby z ligi angielsiej są mi również bliskie.
Drugą ligą, którą się interesuję jest Bundesliga. Cieszę się, że ta liga się rozwija. Co tydzieńoglądam prawie każdy mecz i każdy magazyn związany z tą ligą.
Trzecia to Eredivisie. Wbrew pozorom, ta liga jest bardzo atrakcyjna dla oka. Pada tutaj mnóstwo bramek, akcje są na wysokim poziomie. Szkoda tylko, że nie potrafią się te zespoły przełamać w pucharach europejskich.
Jeżeli chodzi o Włochy, to wstrzymam się od komentarza.
Hiszpania - kapitalne akcje, ale jakość oglądanych meczy kojarzy mi się często z jakąś ligą grecką, czy arabską.
We Francji dla mnie liczy się zespół prowadzony przez byłego mistrza świata z Francji - Deschampa. Polityka transferowa jest wspaniale rozgrywana.
No i to tyle.



