Boks

Awatar użytkownika
Yukasz
Basket fan hooligan
Posty: 6363
Rejestracja: 27 sie 2005, 13:17
Reputacja: 0
Lokalizacja: Muzeum Ziemi Podlaskiej, ul. Alternatywy 4, Wiórkowo

Post autor: Yukasz » 07 paź 2007, 2:42

Andrzej :rydzyk:

Co za koleś z Andrzeja :lol: Prawdziwy bad boy - nawala po gongu, idzie się bić zanim kończy się przerwa oraz uderza od tyłu w głowę :lol: Oglądając I rundę na zmianę na mojej twarzy pojawiał się śmiech i smutek bo śmiać mi się z niego chciało widząc że w ogóle nie walczy i miałem wrażenie że zaraz padnie trupem. Ale jednak z drugiej strony smutno jak Polak jaki by on nie był obrywa i chwieje się na nogach. Już zadawałem sobie pytania na kija ten Gołota znowu pcha się do boksu i ośmiesza? Alee niee :P Andrzej od II rundy walczył jak nie on - szybki, balansujący, atakujący i zadający ciosy niczym młody bóg :lol: A rywal-kolos przy którym Gołota był malutki, wyraźnie opadł z sił i inicjatywa była już po stronie Andrzeja. I tak do VI rundy w której sędzia przerwał walkę a Polak wygrał przez techniczny nokaut pokonując zakrwawionego McBride'a :jupi: :mike: :jupi:

Jedziesz Andrew :twisted:

Wróć do „Inne sporty”