Heh - tak to skwituje wstepnie.
Chlopaczek: Zauwazyles ze Mikolaj ma czerwony nos?
Bellus: Uwazasz Chlopaczku ze Mikolaj jest alkoholikiem?Smiala teza.
Rozśmieszasz mnie takimi tłumaczeniami. Napisałeś wprost. Niczego nie trzeba było interpretować. Czy wnioskować po poszlakach jak w przypadku z Mikołajem.
Mnie się wydaje natomiast wielce prawdopodobne, żeby miał dostęp do książek historycznych.Chlopaczek pisze:Wydaje mi sie nieprawdopodobne zeby ten historyk mial dostep do informacji ktorych nie mozna wyszukac w internecie.
http://www.otwartyumysl.republika.pl/a.htmlChlopaczek pisze:Mogles Bellus po prostu znalezc takowe zrodlo ktorego ja nie bylem w stanie odszukac przedstawic nam i wtedy to co napisales nie byloby zwyklym doczepieniem sie.
http://www.racjonalista.pl/forum.php/s,13718 [jak widać mityczny znajomy Berik, albo nie jest osamotniony w swoich poglądach - inni tez mają dostęp do źródeł poza internetem, albo sam udziela się na stronie, której jesteś apologetą]
wpisując: Girodano Bruno alchemia
w języku polskim google.pl wyświetla ponad 3 tysiące stron. Popatrz swoją drogą, że udało mi się znaleźć coś potwierdzające tezy Berika (jego kolegi).
Tylko ze informacje przytoczone przez niego powinny byc podane w co drugim zrodle o Giordano bo na moje oko sa tak istotne ze niemal elementarne.Tym bardziej ze jezeli sa to fakty w pewien sposob wybielaja dzialania kosciola w postepowaniu z tym czlowiekiem co ochoczo byloby rozpowszechnione przez osobnikow sprzyjajacych KrK.
Kolejna śmiała teza. Nie da się ukryć, że internet jest raczej anty chrześcijański (albo ja się spotykam w necie z takimi poglądami częściej), pomijając już nawet to. A jak bardzo rozpowszechnione jest twierdzenie, że Giordano Bruno spłonął między innymi za pochwałę dzieł Mikołaja Kopernika? Bo mnie się wydaje, że bardzo często o tym się słyszy, czyta. Tymczasem książka Kopernika została wpisana na listę ksiąg zakazanych po śmierci Bruno. Więc jak mógł za to spłonąć? Zarzucane jest Kościołowi, że celowo zagubiła się dokumentacja z procesu. Nawet jeśli to prawda, to wg mnie stało się to mieczem obusiecznym. Teraz zawsze mo
Inna sprawa, że ogólnie inkwizycja - a raczej jej powszechny obraz jest pełen kłamstw. Polecam http://www.datapolis.com/grzes/inkw_rz.htm
Chociaż to tak, na początek. Potem zachęcam do sięgnięcia po jakąś książkę.
Chlopaczek pisze:I oto doszlismy do momentu w ktorym religia w szkole i na maturze jest wolnoscia i szeroko rozumiana autonomia
Przejdźmy zatem do poziomu przedmiotów A, B, C, etc. Czy stan kiedy uczeń ma do wyboru maturę z 7 przedmiotów jest lepszy - bardziej wolnościowy, Czy stan kiedy ma do wyboru 8 przedmiotów? Dla mnie odpowiedz jest oczywista. Więcej możliwości wyboru - więcej wolności.
Co jest złego w Marku Jurku czy Romanie Giertychu. Oczywiście poza tym, że mają inne poglądy od Ciebie. Jest demokracja i każdy może głosić swoje poglądy jak mu się podoba. Nikt Cię nie zmusza do głosowania na nich. Masz prawo wyboru, możesz głosować sobie na pana Kalisza, Gadzinowskiego, panią Senyszyn czy pana Tuska, panią Krall.Chlopaczek pisze:Nie trzeba bedzie dlugo czekac na kolejne odmiany Marka Jurka czy Romana Giertycha w sejmie.Oni sie wlasnie robia albo juz zrobili.
Chlopaczek pisze:- Nie podobaja mi sie samobojcze zamachy fundamentalistow religijnych.
Porównanie matury z religii do zamachów fundamentalistów jest co najmniej niestosowne. No, ale trudno. Może tylko ja nie widzę tego, że matura nikogo nie zabija, a bomby czy samoloty zabijają setki istnień.
Chlopaczek pisze:- Ale w czym problem?To juz grupy antyterrorystyczne czy jak je tam zwal sa tak nieudolne ze nie potrafia sie temu przeciwstawic?Dotyczy cie to w jakis sposob?Nie odbieraj im prawa do wyrazania swoich przekonan religijnych.Wydawalo mi sie ze jestes zwolennikiem wolnosci jednostki.
Wiesz co to jest prawna droga artykulacji interesów? Jak widać nie...
Chlopaczek pisze:Mocna i dosadna parafraza Twoich slow zeby wszyscy mogli zobaczyc o co mi chodzi.
Parafraza tak daleko idąca, że zmieniająca całkowicie sens. Chybiona po prostu.
Chlopaczek pisze:Przedmiotem rozwazan filozoficznych faktycznie jest czasami dobro i zlo.Filozofia nie uczy jednak tak jak religia co jest dobre a co zle.Ot taki niby szczegol ale bardzo wazny.
Jak nie, jak tak...
Co zatem robi J.J.Rousseau twierdząc, że wolność jest najwyższym dobrem, że jeśli jakaś jednostka nie chce wolności to zostanie do tej wolności zmuszona. Co robili Platon czy Arystoteles pisząc o swoich wizjach państw. Wg mnie konkretnie mówili co jest dobre, a co jest złe. Czasami to zbyt małe słowo. Zawsze uczy co jest dobre, co jest złe. Filozofowie czy bardziej współcześnie ideologowie współczesnej myśli zawsze pokazują co ich zdaniem jest dobre, a co jest złe. Piszą swoje dzieła w konkretnym celu - aby przekonywać, uczyć innych co do prawdziwości swojego oglądu rzeczywistości.
To co piszesz o filozofii i religii. Ok, tylko to pokazuje, że kryteria które przedstawiłeś wcześniej trzeba było sprecyzować. A różnice między filozofią a religią są oczywiste, dlatego religia jest przedmiotem nieobowiązkowym.
Chlopaczek pisze:Szczegolnie w podstawowce kiedy to dzieci sa najbardziej podatne nie daje sie im mozliwosci poznania innych nurtow religijnych tylko wpaja sie im kolejne koscielne "prawdy".
Nie daje im się możliwości. To brzmi trochę tak, że powinniśmy małemu dziecku dać możliwość wyboru między poszczególnymi ideologiami, nurtami wiary, poglądami rzeczywistości. Tutaj (jak mi się wydaje) różnymi się diametralnie. Wg mnie rodzic ma prawo posłać dziecko na lekcje religii (wiedząc jak wyglądają). Do pewnego etapu może (jeśli chce) wywierać konkretny wpływ na ukształtowanie moralności, psychiki, poglądu rzeczywistości swojego szkraba.
Chlopaczek pisze:pragnieniach uczelni wyzszych (ponawiam prosbe o wymienienie ich z nazwy).
To był program "publicystyczny" gdzie gadające głowy rozmawiały między innymi o maturze z religii. Uprzedzając pytanie to najpewniej był TVP info bo we Wrocławiu nie mam za wielu kanałów. Tam padły nazwy KUL i Uniwersytet Stefana Wyszyńskiego. Oczywiście możesz mi nie wierzyć i twierdzić, że zmyślam. Załóżmy to na chwilę.
Więc uczelnie nie chcą tej matury z religii. Tylko popatrzmy na to z szerszej perspektywy. Egzaminy z matematyki na politechniki zniesiono, analogicznie z historii na prawo oraz masę innych. Jednak pozostały teologię gdzie trzeba zdawać egzamin wstępny z religii. A matura miała jak twierdzili pomysłodawcy znieść egzaminy.
U mnie w szkole w LO był taki pilotażowy program, eksperymentowano z różnymi profilami klas z różną konfiguracją programów. Moje koleżanki z humanistycznej klasy miały filozofię. Teraz już nie mam znajomych u mnie w LO to nie wiem czy to nadal działa. Wiem natomiast, że takie coś działa w liceach we Wrocławiu. Bo czułem sie pokrzywdzony w pierwszej sesji musząc się uczyć na egzamin z filozofii, kiedy część wrocławian była z niego zwolniona na podstawie oceny z LO.Chlopaczek pisze:Tak w ogole uczy sie w szkolach podstawowych gimnazjalnych czy srednich filozofii lub psychologii (etyke juz zostawmy bo to smiech na sali) jako takiej?Jako oddzielnego przedmiotu?Moze w sredniej mozna sobie wybrac profil na ktorym jest na przyklad filozofia?Jezeli ktos ja ma niech sie zglosi.



