Nie miałem możliwości oglądania meczu, więc nie będe się rozpisywał. 3 punkty cieszą, czyste konto (szczęśliwie) bardzo cieszy, biorąc pod uwagę fakt, że przez 75 minut Salgado grał w składzie. Fajnie, że Raul strzelił gola, dawno nie strzelał.
Nie było mnie przez tydzień, więc nie pisałem nic o przegranej z Mallorcą. Nie wiem jak mogło się to stac, ale cóż. Nikt od Sevilli w sierpniu nawet nie zremisował z Realem na SB (niech mnie ktoś poprawi jeżeli się mylę), a tu nagle z przeciętnym zespołem przegrywamy po raz 2



