Ale jaki taki klub go chciał? Kosowski to zawodnik 30-letni, przeciętny w skali europejskiej, który nie dał sobie rady w średniakach włoskich, niemieckich i angielskim drugoligowcu - miałby nagle zacząć grać jak młody bóg?Zico_FCI pisze:Miał iść do klubu z czołówki, walczącego o europejskie puchary, a w żadnym wypadku do średniaka czy drużyny walczącej o utrzymanie.
Ja tam mu się nie dziwię - wybrał lepszą opcję z dwóch, o których słyszeliśmy - w Turcji pakowałby się na minę, a na południu Hiszpanii dogra do emerytury, pewnie pod koniec kariery wróci do kraju, a na półwyspie zarobi spore i pewne pieniądze w zespole, który ani spaść ani awansować nie powinien - ot, taka cicha egzystencja piłkarzyka pod koniec kariery.
Nie miałem złudzeń od początku problemów z jego kontraktem, że będzie mu się chciało w Polsce walczyć o pieniądze - toteż taka jego decyzja mnie nie zaskoczyła... Jako kibica Wisły jednak żałuję jego odejścia, ale lepiej teraz, niż w czerwcu.



