Kiedys sporo o nim czytalem i faktycznie to byl geniusz. Byl "wynalazca" zwodu, ktory dzis stanowi podstawe jakiego kolwiek dryblingu, ktorego byl krolem chociaz mial jedna noge duzo krotsza od drugiej.
W pamieci mi utkwila jedna historia, a wlasciwie to legenda. Podobno w jednym z meczy ligi brazylijskiej przejal pilke na srodku boiska i tradycyjnie rozpoczal swoj taniec z pilka. Przedryblowal cala polowe boiska, w koncu dotarl do bramkarza i bedac w sytuacji sam na sam zamiast strzelac to on zatrzymal sie i zawrocil znowu na polowe boiska. Poraz kolejny minal wszystkich przeciwnikow i w pojedynku jeden na jeden zalozyl siatke bramkarzowi. Po meczu zapytany czemu nie strzelil za pierwszym razem odpowiedzial, ze chcial konieczie zalozyc siatke bramkarzowi, a za pierwszym razem bramkarz nie chcial rozlozyc nog








