Co do gola Ibry to wg mnie faulu nie było. To nie szachy, piłka nożna jest sportem kontaktowym i sedziowie nie sa po to żeby gwizdać każde dotknięcie rywala. Inna sprawa, że wydaje mi sie iż Zapata słyszał gwizdek i inaczej by zareagował gdyby go nie było. Inaczej tzn. wywaliłby piłkę w trybuny ile sił w nogach.
Jeszcze w kwestii kontrowersji sędziowskich: Cesar nie zasłuzył na czerwo, ale nie chce tego komentować. Wołabym się skupić na tym co było bardziej istotne dla wyniku spotkania czyli skuteczność. Dwie sytuacje Cruza i jedna Cambiasso powinny byc wykończone. Szkoda tez strzału Ibry, który minał o milimetry słupek Hamdanovica. Cieszy powrót Vieiry i że w ostanich meczach sie nie połamał i nawet nieźle zagrał te ogony. Sam przebieg gry był dziwny, bo mimo przewagi w pocztakowej fazie gry Udinese to Inter stwarzał groźne akcje, strzały piłkarzy Udinese były mierzone w kibiców, poza jedna świetna interwencją Julio. Natomiast w miare upływu czasu to osłabiony Inter przejmował inicjatywe a Udine kontrowało, dlatego tym bardziej szkoda, bo Udinese mimo ich dobrego sezonu, fatum jakie ciązy nad Nerazzurri w meczach z nimi, to nawet w z liczebną przewaga byli do ogrania. Choc biorac pod uwage ten kompleks Interu remis nie jest wynikiem złym.
I przewaga nad Romą stopniała do 5 punktów. Mecz z nimi będzie niesamowicie ważny, ale nie można gubic punktów ze słabszymi między tym spotkaniem. Forza Inter.
p.s Miło wrócić do tych wirtualnie żywych



