Tylko jaki to ma sens? W pierwszym sezonie Liverpool był niespodzianką - taktycznie najlepszym zespołem, wszystko mu sprzyjało, od sędziego w finale, po zwyczajne szczęście momentami - w zeszłym roku doszedł do finału raczej ze względu na słabość przeciwników, a nie własną wielkość - teraz już jest zbyt łatwy do przewidzenia sposób gry tej drużyny, żeby widzieć w nim kandydata do zdobycia LM - stracili atut niespodzianki, sędziowie są lepsi, drużyna postępu nie zrobiła... A nie ma piłkarzy na poziomie gwarantującym wygranie meczu w pojedynkę w półfinale LM, jak taki Seedorf czy Kaka w Milanie - Gerrard jest dobry, ale najwyżej dobry.boskigonzo pisze:
Dokladnie. Teraz Benitez moze sie skupic tylko i wylacznie na LM. Inne zespoly nie moga sobie pozwolic na ten komfort
Więc nie zdziwię się, jak Benitez skupi się na lidze, żeby jego następca (raczej odejdzie po sezonie) mógł grać w LM.



