LOL.GOOOL.pl pisze:Łukasz Garguła, gwiazda drużyny wicemistrza Polski, po ponad pięcioletnim pobycie w GKS-ie Bełchatów zmienia barwy klubowe (jak zawsze informujemy o tym jako pierwsi, a pozostałe portale i gazety ponownie przepiszą naszą informację nie podając nawet źródła)! Przebywający wczoraj w Krakowie menadżer zawodnika - Radosław Osuch do późnego wieczora negocjował warunki ewentualnego kontraktu 26-letniego pomocnika i po telefonicznej akceptacji przebywającego na obozie w Hiszpanii Garguły przyjął oferowaną przez krakowian umowę - "Chociaż Łukasz miał wspaniałe warunki i atmosferę w Bełchatowie, postanowił jednak o zmianie klubu" - powiedział Osuch.
Wisła Kraków nie zwalnia tempa. Po wypożyczeniu Radosława Matusiaka z SC Heerenveen i pozyskaniu Wojciecha Łobodzińskiego z Zagłębia Lubin liderzy Orange Ekstraklasy praktycznie zapewnili sobie kolejne, kto wie czy nie największe i najbardziej zaskakujące wzmocnienie zespołu. Szefowie "Białej Gwiazdy" już od kilku miesięcy poszukiwali klasowego rozgrywającego, którego pod Wawelem brakowało odkąd z klubem rozstał się Mirosław Szymkowiak. Do tej pory za kreowanie gry odpowiedzialni byli nominalni defensywni pomocnicy - Radosław Sobolewski i Mauro Cantoro, ale od rundy wiosennej to się zmieni, bowiem na Reymonta trafi kolejny reprezentant biało-czerwonych - Łukasz Garguła!
Wisła w ostatnich dniach zdecydowała się ze wzmożoną siłą zaatakować rynek transferowy i po sprowadzeniu Radosława Matusiaka i Wojciecha Łobodzińskiego zapewniła sobie pozyskanie następnego klasowego zawodnika. Temat transferu Garguły do Wisły wracał średnio co pół roku, ale do tej pory GKS Bełchatów nie godził się na jego sprzedaż i stawiał za swojego piłkarza zaporową cenę. Nie inaczej było i teraz. Dyrektor sportowy Wisły Jacek Bednarz przed kilkoma dniami wysłał do drużyny wicemistrzów kraju oficjalne pismo z zapytaniem o cenę popularnego "Guły". Bełchatowianie początkowo kategorycznie odrzucili możliwość jego sprzedaży, a następnie zażądali 2 milionów euro.
Tym razem sprawy potoczyły się jednak zgoła inaczej jak w poprzednich okienkach transferowych. Zawodnik podjął decyzję o wykorzystaniu kwoty odstępnego, którą posiadał w kontrakcie zawartym wcześniej z GKS-em i postanowił zmienić barwy klubowe za kwotę dużo mniejszą niż żądane przez bełchatowian 2 miliony euro. Garguła pozwolił zatem swojemu menadżerowi na rozpoczęcie rozmów z krakowskim zespołem. Reprezentujący sprawy zawodnika Radosław Osuch w czwartek do późnych godzin wieczornych negocjował z Jackiem Bednarzem warunki ewentualnego kontraktu indywidualnego swojego zawodnika. Po kilku godzinach i telefonicznej akceptacji samego Garguły Osuch przystał na propozycję Wisły. "Chociaż Łukasz miał wspaniałe warunki i atmosferę w Bełchatowie, postanowił jednak o zmianie klubu i dalszym rozwoju" - powiedział GOOOL.pl menedżer pomocnika. "Wisła w tym składzie personalnym ma bardzo realne szanse na awans do Champions League, a o tym wszyscy marzymy od dziesięciu lat, by jakiś nasz klub znowu zagrał w tych elitarnych rozgrywkach. Garguła chce się zmierzyć z presją wielkiej drużyny i ogromnych oczekiwań, bo tak naprawdę to jest esencją futbolu. Na pewno decydującym argumentem była nagła przeprowadzka Radka Matusiaka do Krakowa, ponieważ gdyby został on w Bełchatowie, to i Łukasz grałby tam przynajmniej do zakończenia sezonu" - dodał Osuch, który potwierdził również informację o kwocie odstępnego jaką Garguła miał wpisaną w kontrakcie z GKS-em - "Skorzystamy z kwoty odstępnego zawodnika zapisanej w jego kontrakcie, co niestety nie jest korzystne dla GKS-u, ale takie jest pełne prawo Łukasza. Czytałem wiele informacji z tak zwanych pewnych źródeł, że Łukasz nie posiada kwoty odstępnego, ale zapewniam, że taka kwota istnieje w jego kontrakcie gdyż sam go podpisywałem. Życzę mojemu zawodnikowi za kilka miesięcy udziału w Lidze Mistrzów i Mistrzostwach Europy" - zakończył.
Przejście do Wisły z pewnością pozwoli na dalszy rozwój utalentowanego piłkarza, a gra w drużynie jaką obecnie dysponuje krakowski zespół na pewno stwarza realne szanse na awans do fazy grupowej Ligi Mistrzów. Zapewnienie sobie Garguły jest niewątpliwie kolejnym wielkim sukcesem niedocenianego wcześniej dyrektora sportowego "Białej Gwiazdy" Jacka Bednarza, który w ostatnich dniach przeszedł do ofensywy i ściągnął pod Wawel trzech reprezentantów kraju.
Teraz Wiśle pozostaje jedynie przelać na konto GKS-u kwotę odstępnego zapisaną w kontrakcie Garguły i czekać na dobrą wolę klubu z Bełchatowa, który musi zezwolić na rozpoczęcie przez pomocnika treningów z krakowianami. Od razu po otrzymaniu takiej zgody Garguła ma zameldować się na obozie Wisły, która podobnie jak GKS przebywa obecnie w Hiszpanii.
Jak udało nam się dowiedzieć 26-letni rozgrywający otrzymał o Wisły propozycję podpisania bardzo intratnego 5-letniego kontraktu.
Łobodziński piłkarzem Wisły. Garguła? Chyba jest coś na rzeczy



