Jeszcze co do meczu Zurich - HSV. Zarówno bramka Trochowskiego, jak i dla Zuricha to trochę szmaty były
Dla Zurich natomiast gol padł po olbrzymim zamieszaniu, wogóle czy był tam piłka przekroczyła linię bramkową?Jak już to tylko minimalnie. Rost miał trudną sytuację, futbolówka leciała bardzo szybko. Mało czasu na reakcję, ale i tak powinien to wyjąć. No tam, ale każdemu się zdarza. Wybaczamy Frankowi, tym bardziej że mecz już był wygrany.
No tam, ale Jarolimowi to strzał się udał. Palce lizać
Jak ktoś nie widział to daje



