W porównaniu z fatalnym Stankovicem to i tak wypadł lepiej. Nie mówiąc już o Maxwellu, którego pierwszy raz zobaczyłem jak znosili Cordobę w 80 minucie...To chyba widzieliśmy dwa różne mecze Wink Dla mnie gra Vieiry to była porażka. Po jego fatalnym zagraniu była pierwsza groźna sytuacja w tym meczu dla L'poolu. Na szczęście strzal Torresa sparował Julio.



