Rok temu wcale nie mialo byc tak zle. Mielismy zaliczke z pierwszego meczu i komfortowa sytuacje mimo tylko jednej bramki przewagi. Sami bylismy sobie winni, ze w 11 s meczu wszystko zdypczylismy. Patrzac z perspektywy przedmeczowej to rok temu bylismy w lepszym polozeniu niz teraz. Gramy u siebie, strata tylko jednej bramki, ale Roma gra teraz naprawde fajnie i bedzie ciezko. Tak czy inaczej nie obawiam sie Romy tylko Realu. Wrocil Robinho, nie ma Robbena. Niby tak czy inaczej jestesmy na plus, bo Robinho w tym sezonie jak chce to potrafi zagrac zajebiste zawody. Dominowalismy w Rzymie to bedziemy dominowac rowniez u siebie. Niestety oslabienia sa powazne i tak, a nasza forma mimo zwyciestwa z Recreativo jest naprawde spora niewiadoma. Rok temu gdyby nie kiks Carlosa na poczatku Real bylby pewnie w stanie sie dosc solidnie bronic i atakowac glownie z kontry. Ale nie wracajmy do tego bo nie ma sensu. Gdybac sobie mozna. Musi zagrac Drenthe, zeby moc wystawic dwojke normalnych skrzydlowych.kaczy pisze:Ale dobrze że rewanż gramy u siebie będzie o wiele łatwiej niż rok temu



